Lider warszawskich kiboli zatrzymany na gorącym uczynku. Wartość towaru zwala z nóg

2026-04-01 12:46

Stołeczni policjanci przeprowadzili potężną operację na warszawskim Bemowie. Kryminalni zatrzymali dwóch mężczyzn w trakcie pakowania do auta ogromnych ilości narkotyków. Jednym z ujętych jest 37-letni Marcin C., znany w środowisku jako szef bojówki pseudokibiców. Wartość zabezpieczonych nielegalnych substancji szacowana jest na gigantyczną kwotę.

Akcja na Bemowie. Lider kiboli w rękach funkcjonariuszy

W miniony piątek, 27 marca, funkcjonariusze ze stołecznego Wydziału do spraw Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców przeprowadzili bardzo skuteczną operację. W jej wyniku w ręce mundurowych wpadło dwóch niebezpiecznych mężczyzn: 37-letni Marcin C. oraz 42-letni Grzegorz M. Młodszy z nich jest powszechnie uważany za szefa zorganizowanej, niezwykle hermetycznej bojówki kibolskiej, która od lat prężnie funkcjonuje w stolicy. Członkowie tej grupy mają już niezwykle bogatą kartotekę, obejmującą między innymi handel środkami odurzającymi, dotkliwe pobicia oraz regularny udział w zorganizowanych, brutalnych starciach między zwaśnionymi frakcjami kibicowskimi.

Dynamiczna akcja rozegrała się na terenie warszawskiego Bemowa. Kryminalni wkroczyli do akcji w najbardziej dogodnym momencie, całkowicie zaskakując 37-latka i jego 42-letniego kompana podczas przenoszenia ogromnej partii narkotyków z lokalu do zaparkowanego auta. W przygotowanej do błyskawicznego transportu walizce znajdowało się ponad 6 kilogramów ziela konopi innych niż włókniste oraz przeszło pół kilograma kokainy. Zaskoczony obrotem spraw lider pseudokibicowskiej bojówki usiłował jeszcze rzucić się do ucieczki, stawiając fizyczny opór funkcjonariuszom, ale błyskawicznie go obezwładniono.

Wielki magazyn narkotykowy. Zabezpieczono broń i chemikalia

- Podczas przeszukania mieszkania, które pełniło funkcję magazynu narkotykowego, policjanci zabezpieczyli ogromne ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Łącznie było to prawie 150 kilogramów narkotyków, w tym: około 130 kg marihuany, 6 kg kokainy, 3000 tabletek ekstazy oraz 3 litry aminy i ponad 12 kg innych substancji. Dodatkowo policjanci zabezpieczyli znaczną ilość półproduktów do wytwarzania środków odurzających - przekazał Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji.

W zlikwidowanej przez kryminalnych dziupli śledczy natrafili nie tylko na gotowy towar, ale również na specjalistyczną aparaturę i odczynniki chemiczne wykorzystywane do masowej produkcji substancji psychoaktywnych. Dodatkowo w ręce stróżów prawa wpadł nielegalny arsenał, na który składało się pięć sztuk broni palnej wraz z pasującą do niej amunicją.

Szacunki śledczych wskazują, że czarnorynkowa wartość całego zabezpieczonego podczas tej jednej policyjnej operacji towaru oscyluje wokół potężnej kwoty 10 milionów złotych.

Kibole z zarzutami. Mężczyźni trafili do aresztu na trzy miesiące

Zatrzymany przez stołecznych mundurowych duet został natychmiast przewieziony do policyjnej izby zatrzymań, skąd następnie obaj podejrzani trafili prosto przed oblicze prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim. W trakcie przesłuchania usłyszeli bardzo poważne zarzuty kryminalne, które ściśle wiążą się z wprowadzaniem i próbą wprowadzania do nielegalnego obrotu hurtowych ilości substancji psychotropowych oraz środków odurzających.

- Marcinowi C. - uczestniczenie w obrocie znaczną ilością środków odurzających i substancji psychotropowych marihuany - 134,858 kg, kokainy - 6,605 kg oraz MDMA o masie 1,795 kg. Czyn zarzucony podejrzanemu polegał na tym, że przyjął od nieustalonej osoby ww. środki odurzające i substancje psychotropowe, które nie były przeznaczone na jego własnych użytek, a następnie przechowywał je w wynajętym mieszkaniu celem dalszej dystrybucji oraz usiłował przekazać ww. marihuanę i kokainę Grzegorzowi M. celem ich dalszej dystrybucji. Grzegorzowi M. - usiłowanie uczestniczenia w obrocie znaczną ilością środków odurzających marihuany - 6,088 kg oraz kokainy o masie 0,538 kg. Czyn zarzucony podejrzanemu polegał na tym, że przyjął ww. marihuanę i kokainę od Marcina C. celem dalszej dystrybucji nieustalonym osobom. Do dystrybucji środków odurzających nie doszło ponieważ podejrzany został zatrzymany przez Policję - przekazała prok. Karolina Staros, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie.

Po dogłębnej analizie zgromadzonego materiału dowodowego prokurator prowadzący tę głośną sprawę złożył do sądu stosowny wniosek o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego. Wymiar sprawiedliwości w pełni przychylił się do tej argumentacji, decydując o osadzeniu obu aresztowanych w tymczasowym areszcie na okres najbliższych trzech miesięcy.

Sonda
Czy narkotykowi dilerzy to problem w Warszawie?
Chaos w Meksyku po śmierci narkotykowego barona