Miał uderzyć 15-latka i wyrzucić go z autobusu. Powodem był język ukraiński

2026-07-18 21:06

Do bulwersującego incydentu doszło w płockim autobusie komunikacji miejskiej. TVP Warszawa poinformowała o ataku dorosłego mężczyzny na 15-letniego chłopca z Ukrainy i jego koleżankę. Powodem agresji miało być posługiwanie się językiem ukraińskim. Sprawą zajmuje się obecnie prokuratura.

Wnętrze autobusu
Autor: MZK Puławy/ Materiały prasowe Wnętrze autobusu

Atak w płockim autobusie

Zdarzenie miało miejsce w pojeździe komunikacji miejskiej kursującym na linii numer 3. Według relacji przekazanej przez TVP Warszawa, agresję dorosłego mężczyzny wywołał fakt, że nastolatkowie prowadzili rozmowę po ukraińsku. Z opisu 15-latka wynika, że mężczyzna oznajmił mu, iż w Polsce należy mówić po polsku, po czym stał się bardzo agresywny.

Bardzo agresywnie się zachowywał, ciągle przeklinał, wypychał nas z autobusu – powiedział nastolatek w rozmowie z TVP Warszawa.

Wypchnął nastolatków z pojazdu

Chłopiec zeznał również, że został uderzony przez napastnika z otwartej dłoni. W momencie, gdy kierowca otworzył drzwi, agresor miał wyrzucić z autobusu zarówno 15-latka, jak i towarzyszącą mu ukraińską znajomą.

Nie czuję się bezpiecznie w Płocku. Boję się rozmawiać w swoim języku (...) – powiedziała TVP Warszawa mama 15-latka, która przyznała również, że od czasu incydentu żyje w ciągłym stresie.

Prokuratura szuka sprawcy napaści

TVP Warszawa przekazuje, że postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Płocku. Z informacji podanych przez prokuratora Marcina Policiewicza wynika, że rozpoczęto już działania procesowe, a pierwszą przesłuchaną osobą był prawny opiekun poszkodowanego chłopca.

Aktualnie trwają czynności zmierzające do ustalenia sprawcy przestępstwa – poinformował prokurator.

Z informacji podanych przez TVP Warszawa wynika, że w toku postępowania przesłuchano kobietę obserwującą całe zdarzenie. Po zgromadzeniu niezbędnych dowodów i ewentualnym ujęciu podejrzanego, prokuratura podejmie kroki w celu postawienia mu zarzutów.

Podobne incydenty wobec obywateli Ukrainy

Ostatnie tygodnie przyniosły więcej takich incydentów z udziałem Ukraińców w naszym kraju. Zaledwie kilka dni temu, 12 lipca, podobna sytuacja wydarzyła się w Bielsku-Białej. W tamtejszym autobusie słownie znieważone zostały dwie nastolatki z Ukrainy. Wideo zarejestrowane przez jedną z pokrzywdzonych błyskawicznie rozeszło się w sieci, zyskując ogromną popularność i wywołując debatę również w innych państwach.

Śledczy ustalili, że napastnikiem był 54-letni pracownik MZK, który tego dnia korzystał ze zwolnienia chorobowego i jechał jako zwykły pasażer. Mężczyzna obrażał dziewczynki i chwycił jedną z nich za ramię. Konsekwencją tego czynu było dyscyplinarne zwolnienie pracownika, a policja pod kierownictwem Prokuratury Rejonowej w Żywcu rozpoczęła postępowanie w związku z podejrzeniem stosowania mowy nienawiści.

Uciekła przed mężem do rodziców, doszło do dramatu. Szokujące sceny | Pokój ZBRODNI