Motocyklista zginął w zderzeniu z koparką. Ratownicy byli bezsilni

Jego bliscy na próżno wypatrywali go w domu. Tragiczne wieści spadły na nich nagle, odbierając nadzieję. W poniedziałek wieczorem na drodze wojewódzkiej nr 636 w Nowinkach doszło do śmiertelnego wypadku, w którym zginął około 40-letni mężczyzna. Kierowane przez niego Suzuki wbiło się w koparko-ładowarkę. Jej operator miał wymusić pierwszeństwo.

Tragedia na DW636 w Nowinkach

Do tego dramatycznego zdarzenia doszło w poniedziałek, 14 września, krótko przed godziną 19:00. Na trasie wojewódzkiej nr 636, dokładnie w miejscowości Nowinki (powiat wołomiński), w rejonie zbiegu ulic Szkolnej i Lawendowej, doszło do potężnego zderzenia. Kierujący motocyklem Suzuki uderzył w pracującą w pobliżu koparko-ładowarkę.

Służby zareagowały błyskawicznie, kierując na miejsce trzy zastępy strażaków, karetkę pogotowia oraz patrole policji. Do akcji zadysponowano jednostki Państwowej Straży Pożarnej z Tłuszcza, podlegające komendzie w Wołominie, wspierane przez okolicznych druhów ochotników.

Zadaniem pierwszych zastępów było zabezpieczenie terenu i rozbitych pojazdów. Równocześnie załoga karetki rozpoczęła walkę o życie motocyklisty, u którego w momencie przybycia służb stwierdzono brak funkcji życiowych.

Dramatyczna akcja reanimacyjna

Ratownicy natychmiast przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej, zmagając się z czasem. Robili wszystko, co w ich mocy, by uratować około 40-letniego kierowcę jednośladu. Niestety, w wyniku uderzenia odniósł on wyjątkowo ciężkie i rozległe obrażenia.

Wysiłki medyków i strażaków nie przyniosły rezultatu. Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Wołominie oficjalnie przekazała tragiczną informację o śmierci mężczyzny na miejscu wypadku.

Wymuszenie pierwszeństwa? Śledztwo w toku

Ze wstępnych relacji wynika, że 40-latek jechał swoim Suzuki od Jadowa w stronę Mokrej Wsi drogą wojewódzką nr 636. W tym samym czasie operator koparko-ładowarki rozpoczął manewr skrętu w lewo, co według policji doprowadziło do nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu kierującemu jednośladem.

Z ustaleń służb wynika, że kierowca ciężkiej maszyny w chwili zderzenia nie znajdował się pod wpływem alkoholu.

Sprawą zajmują się teraz organy ścigania. To miejscowa prokuratura, po dokładnym zbadaniu okoliczności tragedii, podejmie ostateczną decyzję o ewentualnym postawieniu zarzutów operatorowi koparki.

Pierwsza Zmiana tankuje paliwo | VOX FM