Spis treści
Tragedia przy ulicy Prądzyńskiego w Ostrołęce. Przemysław D. wbił nóż w oko znajomego
W nocy z 19 na 20 kwietnia 2024 roku w jednym z mieszkań przy ulicy Prądzyńskiego w Ostrołęce doszło do makabrycznych scen. W lokalu przebywały trzy osoby: 40-letni Przemysław D., 42-letni Rafał A. oraz 24-letnia Nikola P. W trakcie spotkania 40-latek chwycił za kuchenny nóż i wbił jego 11-centymetrowe ostrze w prawe oko starszego kolegi. Obecna na miejscu młoda kobieta natychmiast wezwała pomoc. Niestety, mimo błyskawicznego transportu do miejscowego szpitala, życia ciężko rannego mężczyzny nie udało się uratować.
Po tym krwawym incydencie funkcjonariusze policji zatrzymali 24-latkę oraz 40-letniego napastnika. Kobieta złożyła zeznania w charakterze świadka, po czym pozwolono jej wrócić do domu. Wobec Przemysława D. sąd zastosował natomiast środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
Polecany artykuł:
Linia obrony Przemysława D. i wyrok sądu w Ostrołęce
W toku śledztwa oskarżony został poddany szczegółowym badaniom przez biegłych psychiatrów. Specjaliści ocenili w przygotowanej opinii, że podczas popełniania zbrodni 40-latek miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność do rozpoznania znaczenia swoich czynów oraz kierowania własnym zachowaniem.
18 lutego 2025 roku Sąd Okręgowy w Ostrołęce skazał Przemysława D. za zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Mężczyzna usłyszał wyrok 20 lat pozbawienia wolności, nakaz podjęcia terapii uzależnień oraz obowiązek zapłaty 30 tysięcy złotych nawiązki na rzecz Kacpra S. Obrońca oskarżonego złożył apelację, argumentując, że wymierzona kara jest zbyt surowa w obliczu ograniczonej poczytalności jego klienta.
Wyrok pierwszej instancji został w całości podtrzymany przez Sąd Apelacyjny w Białymstoku. Prawnicy Przemysława D. nie złożyli jednak broni i wnieśli skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.
Polecany artykuł:
Finał sprawy zabójstwa. Sąd Najwyższy zdecydował o losie Przemysława D.
26 marca 2026 roku Sąd Najwyższy wydał ostateczne postanowienie w tej wstrząsającej sprawie. O finale długiej sądowej batalii poinformowała prokurator Elżbieta Edyta Łukasiewicz, pełniąca funkcję Rzecznika Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.
"Sąd uznał kasację obrońcy skazanego za oczywiście bezzasadną. Od wyroku Sądu Najwyższego nie przysługują środki odwoławcze"
Polecany artykuł: