Namalowali 15-latkowi na ciele literę "L". Pseudokibice trafili do aresztu

2026-04-20 11:06

Warszawscy policjanci zatrzymali trzech pseudokibiców podejrzanych o brutalny atak na 15-letniego sympatyka konkurencyjnej drużyny. Do zdarzenia doszło w weekend w pobliżu stadionu przy ulicy Konwiktorskiej, gdzie napastnicy mieli "naznaczyć" ofiarę symbolem swojego klubu. Mężczyznom grozi teraz nawet do 15 lat więzienia, a dwóch z nich trafiło już do aresztu.

Policja

i

Autor: -/ Getty Images

Brutalny atak pseudokibiców przy Konwiktorskiej

Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę, 18 kwietnia 2026 roku, w rejonie stadionu przy ulicy Konwiktorskiej w Warszawie. To właśnie tam grupa pseudokibiców zauważyła młodych sympatyków drużyny przeciwnej i ruszyła za nimi w pościg. Agresorzy najpierw ścigali nastolatków samochodem, a następnie kontynuowali pogoń pieszo, gdy ci wbiegli na teren obiektu sportowego. Niestety, jeden z uciekających, 15-letni chłopiec, został przez nich schwytany i stał się ofiarą brutalnej napaści. Napastnicy szarpali go, kopali i przewrócili, a następnie namalowali czarnym sprejem na jego ciele i ubraniu literę "L", symbolizującą ich klub, po czym ukradli mu plecak.

Błyskawiczne śledztwo policji ze Śródmieścia

Informacja o napaści trafiła do komendy przy ulicy Wilczej, a sprawą natychmiast zajęli się najbardziej doświadczeni funkcjonariusze. Do akcji wkroczyli kryminalni z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu oraz Wydziału Operacyjno-Rozpoznawczego. Policjanci przeprowadzili szeroko zakrojone działania, które objęły między innymi przesłuchanie pokrzywdzonego chłopca oraz potencjalnych świadków zdarzenia. Równolegle prowadzono czynności operacyjne i analizowano zebrany materiał dowodowy, aby jak najszybciej ustalić tożsamość agresorów. Intensywna praca śledczych przyniosła efekty w bardzo krótkim czasie.

Dwóch napastników w areszcie. Usłyszeli zarzuty rozboju

Już w niedzielę, 19 kwietnia 2026 roku, czyli kilkanaście godzin po zdarzeniu, kryminalni ze Śródmieścia zatrzymali pierwszego z podejrzanych. Niedługo później w ich ręce wpadł drugi z napastników. Mężczyźni, w wieku 27 i 18 lat, usłyszeli w prokuraturze zarzuty rozboju, kradzieży oraz ukrywania dokumentów. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ, sąd zdecydował o zastosowaniu wobec nich najsurowszego środka zapobiegawczego. Obaj zostali objęci tymczasowym aresztowaniem na okres trzech miesięcy, a za popełnione czyny grozi im kara do 15 lat pozbawienia wolności. Jak ustalili policjanci, starszy z zatrzymanych był już wcześniej wielokrotnie notowany za przestępstwa przeciwko mieniu i zdrowiu.

Najstarszy z pseudokibiców z dozorem i wysokim poręczeniem

Działania śródmiejskich policjantów nie zakończyły się na dwóch aresztowaniach. W ostatnich dniach funkcjonariusze zatrzymali trzeciego z podejrzanych, 35-letniego mężczyznę. On również usłyszał zarzut udziału w rozboju na 15-letnim chłopcu. Prokurator zdecydował jednak o zastosowaniu wobec niego innych środków zapobiegawczych. 35-latek został objęty policyjnym dozorem, ma zakaz kontaktowania się ze swoimi kompanami i musiał wpłacić poręczenie majątkowe w wysokości 40 000 złotych. Nad całością śledztwa w tej sprawie czuwa Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście - Północ.

Źródło: Policja.pl

Warszawa Radio ESKA Google News

Po kradzieży kościelnej skarbony schował się pod folią na truskawki [GALERIA]

Hazard, gangsterka i brutalne lata 90. Dlaczego Warszawa stała areną walki o wpływy? | Najsztub Pyta