Stan zdrowia 17-letniego Dominika z Woli Bierwieckiej ulega poprawie
Sytuacja zdrowotna nastolatka, który uległ dramatycznemu incydentowi na torach, zaczyna wyglądać optymistycznie po wielu tygodniach heroicznej walki o przetrwanie. Chłopak, pozbawiony w wyniku zdarzenia obu kończyn dolnych i palców dłoni, zakończył już pobyt na oddziale intensywnej opieki medycznej. Zespół specjalistów zajmuje się obecnie pielęgnacją kikutów, co stanowi absolutną podstawę przed planowanym dopasowaniem zaawansowanego sprzętu ortopedycznego. Daniel Kocur, kierujący Fundacją „Podaruj Dobro”, zaznacza, że kondycja psychologiczna poszkodowanego systematycznie rośnie.
− Widać pierwsze nawet uśmiechy, radość w jakimś sensie, jeżeli można mówić to o radości wiadomo. Pierwsze takie oznaki, takiej wdzięczności, dobra płynącego od Polaków, bo Dominik jest informowany tutaj przez rodziców − tłumaczy prezes w rozmowie z radiem ESKA.
Młody pacjent doskonale zdaje sobie sprawę z gigantycznej fali pomocy, jaka spłynęła do niego z każdego zakątka kraju. Ten społeczny zryw objawił się z największą mocą w trakcie internetowej akcji charytatywnej, która osiągnęła wyznaczony cel finansowy w zaledwie dwadzieścia cztery godziny.
Tragedia rozegrała się 14 lutego na peronie w Woli Bierwieckiej, gdzie siedemnastoletni licealista próbował wesprzeć pasażerkę z wózkiem dziecięcym przy opuszczaniu wagonu. Niespodziewanie mechanizm drzwi uwięził jego dłoń, a ruszający pociąg wciągnął go wprost pod stalowe koła, doprowadzając do amputacji obu nóg i palców dłoni.
Milionowe koszty leczenia i błyskawiczna zbiórka na protezy dla licealisty
Miesiąc po tych wstrząsających wydarzeniach wystartowała kampania internetowa mająca na celu sfinansowanie powrotu chłopaka do sprawności. Zgromadzone fundusze pokryją przede wszystkim zakup specjalistycznych protez, których wartość rynkowa może swobodnie przekroczyć barierę miliona złotych. Refundacja oferowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia stanowi zaledwie ułamek faktycznie potrzebnej kwoty.
− Rodzina będzie ubiegać się także o wsparcie z PFRON i programu Aktywny Samorząd, jednak to wciąż tylko ułamek potrzeb. A przecież przed Dominikiem całe życie. Nowoczesne protezy to jedno. Drugie to intensywna, specjalistyczna rehabilitacja obejmująca naukę chodu i balansu ciała − wyjaśnili organizatorzy zbiórki.
Koszty związane zaledwie z pierwszymi dwunastoma miesiącami ćwiczeń i nauki chodu szacowane są na sto pięćdziesiąt tysięcy złotych. Pomimo tak olbrzymich potrzeb budżetowych niezbędnych do leczenia, internauci zmobilizowali się w zawrotnym tempie, zamykając zbiórkę sukcesem w ciągu jednej doby.
− Trudno wyrazić słowami naszą wdzięczność za okazane wsparcie i ogrom serca. Państwa pomoc przerosła wszelkie nasze oczekiwania − nie wiemy, jak kiedykolwiek będziemy mogli się za to odwdzięczyć. Jesteśmy głęboko poruszeni i niezwykle wdzięczni. Macie Państwo naprawdę wielkie serca. Dominik zasługuje na wszystko co najlepsze. On jest dla nas wszystkim. Prosimy teraz o modlitwę w intencji zdrowia Dominika − przekazali wzruszeni rodzice licealisty.