Aż 6 godzin w kolejce do urzędu w Grodzisku Mazowieckim: "Nie mamy szans się dostać". Będą zmiany

2026-06-02 16:24

Kolejka do kolejki, brak numerków i wielogodzinne oczekiwanie. Tak początek tygodnia wygląda w Wydziale Komunikacji Starostwa Powiatowego w Grodzisku Mazowieckim. Mieszkańcy skarżą się, że na załatwienie sprawy trzeba poświęcić nawet cały dzień, a wielu i tak odbija się od ściany. Władze powiatu zapowiadają dodatkowe etaty, zmiany godzin pracy i kolejne działania mające zmniejszyć czas oczekiwania.

  • Mieszkańcy powiatu czekają w kolejkach nawet 6 godzin. Niektórzy próbują dostać się następnego dnia.
  • Urząd zapowiada zatrudnienie dodatkowych pracowników i wcześniejsze rozpoczęcie pracy.
  • Urzędnicy analizowali uruchomienie „powiatomatu”, ale przeszkodą okazały się przepisy.

Kolejka do kolejki w Grodzisku Mazowieckim

W poniedziałek (1 czerwca) przed pokojami Wydziału Komunikacji tłum ludzi. Największy problem jest z rejestracją i zbyciem pojazdów. Automat do pobierania numerków co chwilę wyświetla komunikat o przekroczeniu limitu i odmawia wydawania kolejnych biletów. W kolejce stoją osoby, które pojawiły się w urzędzie już „o świcie”. Dzień później sytuacja wygląda niemal identycznie. Niektóre twarze są znajome. To mieszkańcy powiatu, którym dzień wcześniej nie udało się załatwić sprawy. Kolejka nie maleje, za to rośnie frustracja - i to słychać.

- Prawie 6 godzin to jest zbyt długo. Nie mamy szans na dostanie się dzisiaj. Jest teraz 13:27, urząd pracuje do 16. Mamy numerek, ale prawdopodobnie 50 numerków przez dwie i pół godziny nie przejdzie - mówił nam pan Wojciech w poniedziałek. W najgorszej sytuacji są ci, którym wkrótce mija termin rejestracji, co grozi karą finansową.

Siedząca obok kobieta zwróciła uwagę, że przez dłuższy czas system nie wywoływał kolejnych osób: - Była przerwa, gdzie przez 40 minut ani jeden numerek nie został obsłużony.

We wtorek część mieszkańców próbowała radzić sobie na różne sposoby. Niektórzy wysyłali członków rodziny do pilnowania kolejki, ponieważ nie mogą pozwolić sobie na kilkugodzinną nieobecność w pracy. Inni „koczowali” przed urzędem. 

- Rano było luźno, pobrałem bilet dla syna, ale dalej czekam - mówił jeden z mieszkańców w południe. Jeszcze bardziej zrezygnowana była pani Ola: - Udało mi się pobrać bilet o 9:40. Mam dziś wolne i czas tylko do 14 - przyznała, pokazując swój numer w kolejce.

W Krakowie stanęły urzędomaty

Nawet internet nie pomaga

Alternatywą miała być rezerwacja wizyty przez internet. Problem w tym, że wolnych terminów praktycznie nie ma. Pierwszy dostępny termin znaleźliśmy dopiero w połowie czerwca. Próba rezerwacji kończyła się dodatkowo komunikatem:

„Przepraszamy, ale ze względu na wzmożoną aktywność na stronie nie możemy dokończyć rezerwacji. Spróbuj ponownie później”.

Urząd: wiemy o problemie i działamy

Władze powiatu nie ukrywają, że problem istnieje.

- Jeszcze w ubiegłym roku czas oczekiwania wynosił często 20–30 minut. Teraz zrobił się wyraźny korek związany z liczbą rejestrowanych pojazdów. Mamy świadomość, że liczba rejestracji stale rośnie i nie jesteśmy zamknięci na ten problem. Wręcz przeciwnie, cały czas wprowadzamy rozwiązania, które mają ułatwić mieszkańcom załatwianie spraw w Wydziale Komunikacji - mówi nam pani Joanna Damaziak, Sekretarz Powiatu Grodziskiego.

Według urzędników obecnie mieszkańców obsługuje około siedmiu pracowników, choć stanowisk jest więcej. Powodem są m.in. zwolnienia lekarskie i braki kadrowe. Starostwo ogłosiło już nabór na dwóch nowych pracowników.

- Po długim weekendzie zmienimy organizację pracy. Od poniedziałku część pracowników będzie rozpoczynała pracę już o godzinie 7, aby rozładować największy poranny ruch - zapowiada sekretarz. Dodatkowo po remoncie budynku przygotowano cztery nowe stanowiska obsługi mieszkańców. - Czekamy też na zmiany przepisów, które nie nadążają za postępem technologicznym, a mogłyby uprościć procedury. Dziś wiele spraw można rozpocząć przez internet, ale oryginały dokumentów i tak trzeba dostarczyć do urzędu. To wiele utrudnia.

W planach był „powiatomat”

Okazuje się, że problem kolejek był analizowany już kilka miesięcy temu. Joanna Damaziak pokazała dokumenty i opinię prawną dotyczącą uruchomienia tzw. powiatomatu - urządzenia działającego podobnie jak paczkomat.

Takie rozwiązanie funkcjonuje już w Pruszkowie. Mieszkańcy mogą tam przez całą dobę odbierać m.in. dowody rejestracyjne, prawa jazdy czy tablice rejestracyjne. Po otrzymaniu SMS-a z kodem PIN wystarczy podejść do urządzenia i odebrać dokument ze skrytki. W Grodzisku pomysł nie przeszedł przez analizę prawną. W opinii przygotowanej już w lutym wskazano, że:

„Sposób stosownego doręczenia/odbioru dokumentów za pośrednictwem tzw. urzędomatów nie odpowiada regulacjom przyjętym w przepisach KPA oraz rozporządzenia, które w szczególny sposób reguluje tryb doręczania decyzji i odbioru dowodu rejestracyjnego”.

- Byliśmy w Pruszkowie, oglądaliśmy, jak działa takie rozwiązanie, i byliśmy nastawieni na jego uruchomienie. Problemem okazała się skuteczność doręczenia dokumentów. Poprosiliśmy o opinię trzech prawników, żeby mieć pewność, że decyzja o rezygnacji z tego rozwiązania jest zgodna z prawem, a nie arbitralnaprecyzuje kierownik.

Rosnący powiat, rosnące kolejki

Zastępca Naczelnika Wydziału Komunikacji Kamil Olton wskazuje, że powiat grodziski należy do najszybciej rozwijających się rejonów Mazowsza. Bliskość Warszawy, dobre połączenia drogowe i kolejowe sprawiają, że stale przybywa nowych mieszkańców. To właśnie oni rejestrują samochody, zgłaszają zmiany właścicieli pojazdów i załatwiają inne sprawy komunikacyjne. Coraz więcej interesantów przypada na zaledwie kilku urzędników. 

Nie pobieraj numerka na zapas

Zdarza się też, że mieszkańcy pobierają więcej numerków, niż potrzebują, albo biorą numerek i wychodzą. Takie puste numerki blokują czas innym osobom. Jeden numerek powinien oznaczać jedną sprawę. Prosimy mieszkańców, żeby nie pobierali kilku numerków na zapas - dodaje Olton. - Dla nas krzywdzące są komentarze, że pracownicy są za starzy albo niedołężni. Każda sprawa jest inna i nie każdą da się załatwić w 10 minut. Nie każdy przychodzi z nowym samochodem i jedną fakturą. Przy pojazdach z zagranicy dokumentów bywa cały plik, który urzędnik musi dokładnie sprawdzić - słyszymy. - Czasem jedna sprawa zajmuje pół godziny albo 40 minut, bo pracownik musi zapoznać się z całą dokumentacją.

Na razie mieszkańcom pozostaje uzbroić się w cierpliwość. Urząd zapewnia, że kolejne zmiany są już przygotowywane, ale kiedy kolejki faktycznie zaczną się skracać, tego dziś nikt nie potrafi zagwarantować.