Spis treści
Ostatnie pożegnanie trenera Jacka Magiery
Długo przed planowanym rozpoczęciem nabożeństwa Katedra Polowa Wojska Polskiego pękała w szwach. Równo o godzinie 12 wystartowały oficjalne ceremonie pogrzebowe, w trakcie których rodzina, znajomi oraz dawni podopieczni pożegnali Jacka Magierę. We wnętrzu kościoła panowała przejmująca cisza pełna głębokiego skupienia. Dało się wyraźnie odczuć, że były szkoleniowiec wzbudzał powszechny podziw zarówno za swoje osiągnięcia zawodowe, jak i postawę życiową.
W trakcie ceremonii można było dostrzec wiele wybitnych postaci związanych z krajowym futbolem. W ostatniej drodze uczestniczyli dawni kadrowicze reprezentacji Polski, a także działacze sportowi i zaprzyjaźnieni trenerzy, którzy przez lata krzyżowali z nim szable w lidze lub współpracowali na co dzień.
Śmierć szkoleniowca wywołała ogromne poruszenie w strukturach klubowych i reprezentacyjnych. Zgromadzeni zgodnie zaznaczali, że zmarły wyróżniał się niesamowitym spokojem, cieszył się powszechnym uznaniem i całym sercem kochał futbol.
Pogrzeb Jacka Magiery na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach
Kiedy nabożeństwo dobiegło końca, kondukt żałobny wyruszył z trumną wybitnego sportowca w stronę Cmentarza Wojskowego na Powązkach. To właśnie tam, jak podaje Super Express Sport, zaplanowano kolejny etap uroczystości oraz ostateczne złożenie ciała w mogile. Miejsce spoczynku 49-latka zlokalizowano tuż obok grobu Lucjana Brychczego, legendarnego działacza, z którym niegdyś bardzo ściśle współpracował w strukturach Legii Warszawa.
Przed głównymi ceremoniami w stolicy, zmarłego uhonorowano również na Dolnym Śląsku. Wrocławska parafia pw. św. Franciszka z Asyżu zorganizowała specjalną mszę połączoną z czuwaniem, na której tłumnie zjawili się lokalni kibice oraz przedstawiciele miejscowej drużyny piłkarskiej.
Sukcesy Jacka Magiery w Legii Warszawa i Śląsku Wrocław
Droga zawodowa słynnego trenera najmocniej splatała się z Legią Warszawa, barw której bronił najpierw na murawie, a z czasem przejął stery jako główny opiekun drużyny. Pokaźne sukcesy święcił także pracując ze Śląskiem Wrocław, doprowadzając ten zespół do wicemistrzostwa kraju. Eksperci i dziennikarze regularnie akcentowali jego niezwykłą zdolność do nawiązywania trwałych relacji w szatni oraz wyważone podejście do codziennych obowiązków.
Najbliżsi zmarłego wystosowali wcześniej specjalny apel do uczestników ceremonii, prosząc o rezygnację z tradycyjnych wiązanek na rzecz modlitwy i intencji mszalnych. Zgromadzeni żałobnicy w pełni uszanowali prośbę rodziny, skupiając się przede wszystkim na duchowym aspekcie pożegnania zasłużonego trenera.