Błąd obsługi na Lotnisku Chopina. Pasażerowie weszli bez odprawy
Na warszawskim Lotnisku Chopina miało miejsce niecodzienne zdarzenie. Pasażerowie, którzy przylecieli z Antalyi, z powodu błędu obsługi naziemnej nie przeszli odprawy paszportowej. Zamiast tego trafili bezpośrednio do terminala, co zmusiło Straż Graniczną do natychmiastowej interwencji.
Z ustaleń portalu TVN24 wynika, że maszyna linii SunExpress dotarła do Warszawy w piątek o godzinie 7:50. Po wyjściu z samolotu podróżnych przewieziono autobusem do terminala przylotów. Zamiast skierować ich do stanowisk kontroli granicznej, pracownica obsługi jedynie zweryfikowała karty pokładowe i kazała otworzyć drzwi. W ten sposób wszyscy pasażerowie swobodnie weszli na teren portu.
Ludzie zaczęli rozchodzić się po hali, nie mając pojęcia o zaistniałym błędzie. Dopiero po upływie dłuższego czasu pracownicy lotniska zorientowali się, że doszło do poważnego uchybienia procedurom. Służby natychmiast przystąpiły do działania, zatrzymując podróżnych i prosząc ich o pozostanie na miejscu. Aby zapobiec opuszczeniu budynku przez osoby bez kontroli, zamknięto wszystkie wyjścia z hali przylotów.
Polecany artykuł:
Służby opanowały sytuację w Warszawie
Do akcji skierowano ponad 30 funkcjonariuszy Straży Granicznej, którzy ostatecznie przeprowadzili niezbędną odprawę paszportową zgromadzonych podróżnych. Piotr Rudzki, pełniący funkcję rzecznika lotniska, potwierdził, że bezpośrednią przyczyną zamieszania był ewidentny błąd obsługi naziemnej. W konsekwencji tego niedopatrzenia osoby przylatujące spoza strefy Schengen znalazły się w obszarze przeznaczonym dla lotów wewnątrz unijnej strefy, gdzie nie wymaga się kontroli dokumentów.
Dzięki sprawnej reakcji służb szybko zidentyfikowano wszystkich pasażerów i poddano ich weryfikacji. Dagmara Bielec, reprezentująca Straż Graniczną, przekazała, że problem wynikał z błędnego rozdzielenia potoków pasażerów strefy Schengen i Non-Schengen. Konieczna była stanowcza i szybka interwencja.
Źródło: TVN24