Do niezwykle groźnego incydentu doszło w minioną środę na łącznicy węzła komunikacyjnego, gdzie kierowcy zjeżdżają z drogi ekspresowej S8 na trasę S2 w stronę warszawskiego Ursynowa. Pierwsze ustalenia funkcjonariuszy wskazują, że mężczyzna kierujący dużym pojazdem dostawczym nagle utracił kontrolę nad maszyną. Rozpędzony TIR z ogromną siłą przełamał stalowe zabezpieczenia i zniszczył okoliczne osłony akustyczne, po czym ostatecznie zatrzymał się, balansując na samej krawędzi wysokiego wiaduktu.
Wypadek tira na węźle Konotopa. Uwięziony kierowca na trasie S8
W wyniku potężnego uderzenia spora część masywnego pojazdu zawisła bezpośrednio nad stromym urwiskiem, co w ogromnym stopniu utrudniło prowadzenie działań przez przybyłych na miejsce ratowników. Strażacy oraz medycy bez chwili wahania ruszyli do pomocy poszkodowanemu.
− Kierowca był uwięziony w pojeździe, strażacy przy użyciu hydraulicznych narzędzi wykonali dostęp do kierowcy. Mężczyzna został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego z ogólnymi potłuczeniami ciała − przekazał „Super Expressowi” mł. kpt. Damian Dolniak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Powiecie Warszawskim Zachodnim.
Rozwój sytuacji wprawił jednak obecnych na miejscu w osłupienie. Kiedy służby sprawdziły stan trzeźwości mężczyzny prowadzącego ciężarówkę, wyszło na jaw, że policyjny alkomat wskazał u niego niemal 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Nawet przy tak gigantycznym upojeniu obecni na miejscu ratownicy po przeprowadzeniu wstępnej diagnostyki stwierdzili, że sprawca zdarzenia nie wymaga natychmiastowej hospitalizacji. Sama operacja zabezpieczania terenu przeciągała się z powodu zalegających na asfalcie ładunków z syntetycznym granulatem oraz wycieków z rozbitej maszyny.
Zablokowany zjazd z S8 na S2. Kompletnie pijany Litwin zablokował ruch
Efekty tego groźnego zdarzenia błyskawicznie odczuły tysiące osób podróżujących po warszawskich drogach. Kluczowa łącznica z trasy S8 w kierunku autostrady S2 na Ursynów została natychmiast wyłączona z użytku, co doprowadziło do paraliżu komunikacyjnego i ogromnych zatorów. Odpowiedzialne za utrzymanie dróg patrole alarmowały, że przywrócenie normalnego ruchu może zająć mnóstwo czasu, ponieważ wyciągnięcie wraku oraz oczyszczenie nawierzchni to proces niezwykle skomplikowany.
Dokładne przyczyny oraz przebieg tego niebezpiecznego incydentu na drodze są obecnie wnikliwie analizowane przez funkcjonariuszy policji.
− Na chwilę obecną kierowca usłyszy zarzuty kierowania pojazdów mechanicznych pod wpływem alkoholu bądź ewentualnie środków odurzających. Natomiast na chwilę obecną badania, które wykonaliśmy wskazują, że on był pod wpływem alkoholu − tłumaczy w rozmowie z Radiem ESKA Martyna Podolska z policji powiatu warszawskiego-zachodniego.
Według informacji przekazanych przez mundurowych, obywatel Litwy odpowiedzialny za chaos na węźle Konotopa stanie przed wymiarem sprawiedliwości w trybie przyspieszonym. Taka procedura sprawia, że prowadzący tira pod wpływem upojenia alkoholowego musi przygotować się na błyskawiczne i surowe reperkusje ze strony państwa. Może mu grozić nie tylko gigantyczna kara finansowa czy odebranie uprawnień do prowadzenia pojazdów, ale również perspektywa dłuższego pobytu w zakładzie karnym.