- Medyk stawił się w miejscu pracy o 8 rano.
- Skonsultował dwanaście osób przez telefon oraz osobiście przebadał jedenastu chorych.
- Służby zostały powiadomione przez zaniepokojonych współpracowników, którzy wyczuli od niego woń alkoholu.
Przychodnia na Ochocie: Pijany 32-latek przyjmował chorych. Zaniepokojony personel wezwał służby
Przez kilka godzin lekarz normalnie wykonywał swoje obowiązki. Około godz. 14 jego współpracownicy zaczęli podejrzewać, że może być nietrzeźwy. Wtedy zdecydowali się powiadomić służby.
Policjanci pojawili się w przychodni niedługo później. 32-latek został poddany badaniu alkomatem. Urządzenie pokazało 0,66 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Taki wynik oznacza blisko 1,4 promila alkoholu.
Co z pacjentami?
Najważniejszym pytaniem jest teraz to, czy stan lekarza mógł wpłynąć na sposób, w jaki zajmował się pacjentami. Przed interwencją policji zdążył bowiem przyjąć 11 osób oraz przeprowadzić 12 konsultacji telefonicznych. Na tym etapie nie ma informacji, które pozwalałyby ocenić, czy podczas tych wizyt doszło do błędów medycznych. To właśnie ustalenie przebiegu dyżuru i jego konsekwencji będzie jednym z elementów prowadzonego postępowania.
Polecany artykuł:
Śledczy badają sprawę
Sierż. Klaudia Śliwka z Komendy Rejonowej Warszawa Ochota potwierdziła w rozmowie z TVP3 Warszawa, że po zgłoszeniu funkcjonariusze zbadali lekarza, a dalsze czynności prowadzone są pod nadzorem prokuratury.
Prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, zwrócił uwagę, że na tym etapie trudno ocenić rzetelność diagnoz postawionych przez lekarza, który był nietrzeźwy. Śledczy mają teraz ustalić dokładny przebieg jego dyżuru i sprawdzić, czy stan mężczyzny miał wpływ na udzielane przez niego świadczenia.
Źródło: TVP3 Warszawa
Polecany artykuł: