Spis treści
Agresja pacjenta na SOR w Kozienicach
Aleksander M. zjawił się na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym kozienickiej placówki w związku z urazami odniesionymi podczas jazdy na hulajnodze elektrycznej. Śledczy ustalili, że w trakcie oczekiwania na badanie, jego zachowanie względem medyków stało się bardzo agresywne. Główną ofiarą ataku padła jedna z pielęgniarek, która, jak wynika z ustaleń, była przez niego wyzywana, bita pięściami i szarpana za odzież. Mężczyzna miał również kierować w jej stronę groźby.
Fałszywy alarm bombowy w szpitalu
To jednak nie był koniec incydentu. Zniecierpliwiony długim oczekiwaniem na pomoc, wykręcił numer alarmowy 112 i poinformował o bombie podłożonej w szpitalu. Fałszywe doniesienie wywołało natychmiastową reakcję służb ratunkowych. Funkcjonariusze musieli przeszukać obiekt, aby zapewnić bezpieczeństwo pacjentom oraz personelowi.
Atak na interweniujących policjantów
Gdy mundurowi dotarli na miejsce, Aleksander M. nie przestał zachowywać się agresywnie. Śledczy zarzucają mu, że znieważył policjantów, naruszył ich nietykalność i użył siły fizycznej, aby powstrzymać ich przed podjęciem działań.
W trakcie przesłuchania sprawca twierdził, że nie pamięta całego zajścia, ale wyraził skruchę i przeprosił. Decyzją Sądu Rejonowego w Kozienicach mężczyzna spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie. Grozi mu nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Prokuratura zwraca uwagę, że personel pielęgniarski podczas pracy podlega takiej samej ochronie prawnej, jak funkcjonariusze publiczni.