Pokazy lotnicze w Radomiu odwołane. Jest komunikat w sprawie biletów

2025-08-29 9:37

W związku z tragicznym wypadkiem, do jakiego doszło w czwartek wieczorem, odwołano Międzynarodowe Pokazy Lotnicze AirSHOW Radom 2025. "Zwrot środków za zakupione bilety nastąpi w ciągu 14 dni kalendarzowych" - informują organizatorzy. Ale w komentarzach pojawiają się postulaty, żeby środki przekazać na rzecz rodziny zmarłego pilota.

Zwrot za bilety na AirShow Radom 2025

"W związku z odwołaniem Międzynarodowych Pokazów Lotniczych AirSHOW Radom 2025, informujemy, że zwrot środków za zakupione bilety nastąpi w ciągu 14 dni kalendarzowych od dnia odwołania wydarzenia. Zwroty będą realizowane zgodnie z kolejnością zakupu biletów oraz za pomocą tej samej metody płatności, którą dokonano zakupu" - poinformowało Biuro Organizacyjne AirSHOW Radom 2025. 

Ceny biletów na AirShow wahały się od 30 do 90 zł. 

Część uczestników postuluje, by zgromadzone środki przeznaczyć na rzecz rodziny pilota, żony i synów. "Pomyślcie proszę o możliwości przekierowania środków na zrzutkę dla rodziny tragicznie zmarłego pilota lub jeśli rodzina nie wyrazi zgody, na inny cel charytatywny"; "Może zamiast zwracać 100% za bilety to zrobić z tego zrzutkę dla dzieci Slaba. Życia to nie zwróci ale dzieci coś dostaną" - czytamy w komentarzach na profilu AirShow Radom. 

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział w piątek, że rodzina pilota mjr Macieja „Slaba” Krakowiana została otoczona odpowiednią opieką. Wojsko jest do dyspozycji, jest cały czas w pełnej dyspozycji, ale to rodzina decyduje i prosi o uszanowanie jej prywatności - dodał.

AirShow w Radomiu odbywa się cyklicznie co dwa lata. 

Planowane na piątek rejsy do i z Radomia zostały przeniesione na Lotnisko Chopina w Warszawie - poinformował rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski. Dodał, że w kontakcie z pasażerami jest call center przewoźnika, a wszystkim pasażerom zapewniony zostanie transport do i z lotniska.

W czwartkowej katastrofie samolotu F-16 zginął major Maciej "Slab" Krakowian. Ćwiczył on przed weekendowymi pokazami. 

Jaka była przyczyna katastrofy F-16 w Radomiu?

- Pilot zbyt późno wyprowadził z lotu nurkowego maszynę. Było widać, że próbował to zrobić - na nagraniach widać, że maska samolotu jest lekko podniesiona ponad horyzont. To jednoznacznie oznacza, że pilot ratował się i próbował wyprowadzić z tego lotu nurkowego. Ale niestety prawa fizyki są nieubłagane - powiedział w rozmowie z Radiem ESKA, Grzegorz Brychczyński, ekspert lotniczy ze Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji RP.

- Jest dla mnie niezrozumiałe, dlaczego pilot używał dopalacza podczas treningu. Dopalacz włącza się, gdy chce się uzyskać większą prędkość, ale ten samolot ma tak mocny silnik, że wszystkie ewolucje można wykonywać bez niego - ocenił ekspert, zaznaczając, że pilot "był tak wytrenowany w lotach na dużych przeciążeniach, że nie potrzebował dodatkowego wsparcia, by wykonywać figury akrobacyjne".

Katastrofa samolotu w Radomiu