Ciało kobiety dryfowało w Wiśle. Było w stanie znacznego rozkładu

2026-05-10 17:19

Makabryczne odkrycie w okolicach Wybrzeża Helskiego w Warszawie. W niedzielne przedpołudnie służby wyłowiły z Wisły ciało kobiety. Nie była to jednak łatwa akcja. Niski stan wody zdecydowanie utrudniał działania. Na razie nie wiadomo, kim jest denatka. Znaczny rozkład ciała uniemożliwił identyfikację na miejscu.

Ciało kobiety wyłowione z Wisły

Informację o ciele dryfującym w wodach Wisły policja otrzymała tuż po godz. 11 w niedzielę, 10 maja. Służby błyskawicznie udały się we wskazany rejon w okolicach Wybrzeża Helskiego, gdzie potwierdziły zgłoszenie. Wyciągnięcie ciała na brzeg rzeki nie było jednak łatwe. Działania utrudniał niski poziom wody w Wiśle. Policja rzeczna nie była w stanie podpłynąć bezpośrednio do zwłok. Na miejsce wezwano więc strażaków, którzy wydobyli ciało kobiety.

Kim jest denatka?

Jak przekazały mł. asp. Jakub Filipiak z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji, szczegółowa identyfikacja ciała nie była możliwa na miejscu. Uniemożliwił ją znaczny stan rozkładu zwłok. Jedyne co udało się ustalić to to, że z pewnością jest to ciało kobiety.

Na miejscu czynności prowadziła policja pod nadzorem prokuratora. Po oględzinach ciało zabezpieczono i przetransportowano do Zakładu Medycyny Sądowej. Funkcjonariusze będą ustalali zarówno tożsamość denatki, jak i przyczyny oraz okoliczności jej śmierci.

Szukali zaginionego Krzysia Dymińskiego w Wiśle. Ojciec wyłowił zwłoki z rzeki