Pożar Marywilskiej 44. Zatrzymany na Litwie Daniil B. stanął przed warszawskim sądem

W czwartek, 5 listopada, przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga odbyła się kolejna rozprawa dotycząca międzynarodowej grupy oskarżonej przez prokuraturę o podpalenia na zlecenie rosyjskich służb, w tym o atak na centrum Marywilska 44. Tym razem na salę rozpraw doprowadzono zatrzymanego wcześniej na Litwie Daniila B. Mężczyzna nie został wydany Polsce przed pierwszym posiedzeniem, dlatego śledczy wnioskowali wówczas o odroczenie procesu.

Proces w sprawie Marywilskiej 44. Daniil B. doprowadzony do sądu

Posiedzenie z udziałem Daniila B. rozpoczęło się w czwartek 5 listopada o godzinie 10 i toczyło się za zamkniętymi drzwiami. Ze względu na konieczność ochrony ważnego interesu państwa sąd zdecydował wcześniej o wyłączeniu jawności rozprawy. Z tego powodu ani przedstawiciele mediów, ani publiczność nie mogli przysłuchiwać się składanym wyjaśnieniom oraz analizie materiału dowodowego.

Gdy 12 października ruszał pierwszy termin procesu, Daniil B. nie pojawił się na sali sądowej, gdyż po ujęciu przez litewskie służby wciąż czekał na procedurę przekazania polskiemu wymiarowi sprawiedliwości.

Władze Litwy zapowiadały co prawda gotowość do wydania podejrzanego, jednak formalności mogły zająć nawet około dwóch miesięcy. W tej sytuacji zarówno prokuratura, jak i obrońca oskarżonego wnioskowali o odroczenie posiedzenia.

Skład orzekający uznał jednak, że proces pozostałych członków grupy nie może być blokowany. W efekcie wątek Daniila B. wyłączono do odrębnego postępowania, natomiast w głównej sprawie otwarto przewód sądowy i odczytano akt oskarżenia. Swoje wyjaśnienia złożyło wówczas czterech pozostałych oskarżonych, czyli Oleksandr H., Stepan K., Vitalii K. i Pavlo T.

W rezultacie czwartkowe posiedzenie było pierwszym terminem, podczas którego Daniil B. osobiście zasiadł na ławie oskarżonych w Warszawie.

Daniil B. oskarżony o udział w podpaleniu Marywilskiej 44

Z ustaleń prokuratury wynika, że Daniil B. był częścią międzynarodowej grupy przestępczej działającej na rzecz Federacji Rosyjskiej. Zadaniem jej członków miało być podpalanie wielkopowierzchniowych obiektów handlowych na terenie Polski oraz państw bałtyckich.

Według śledczych oskarżony odpowiada między innymi za nagranie pożaru centrum handlowego Marywilska 44 i wysłanie filmu zleceniodawcom. Zarejestrowany przez niego materiał wideo miał w kolejnym kroku trafić bezpośrednio do rosyjskich służb.

Śledczym wciąż nie udało się zidentyfikować osoby, która osobiście podłożyła ogień pod halą, ani bezpośredniego zleceniodawcy tego konkretnego ataku. Zarzuty wobec Daniila B. obejmują jego domniemany udział w grupie oraz udokumentowanie przebiegu pożaru.

Seria podpaleń w Warszawie i przygotowania do ataku w Rydze

Przygotowany przez prokuraturę akt oskarżenia dotyczy szeregu incydentów zakwalifikowanych jako akcje sabotażowe. Lista obejmuje podpalenie marketu OBI przy ulicy Radzymińskiej w Warszawie w kwietniu 2024 roku, pożar hali Marywilska 44 z 12 maja 2024 roku, a także przygotowania do podłożenia ognia w sklepie IKEA w Rydze.

Skutki pożaru na Marywilskiej 44. Ogień strawił 1400 lokali

Tragiczny pożar centrum handlowego przy ulicy Marywilskiej 44 wybuchł 12 maja 2024 roku. Żywioł doszczętnie strawił około 1400 stoisk oraz punktów usługowych, co przełożyło się na ogromne straty dla około dwóch tysięcy kupców i zatrudnianych przez nich pracowników.

W zakrojonych na szeroką skalę oględzinach spalonego obiektu brało udział 55 prokuratorów oraz około 100 funkcjonariuszy policji. Na pogorzelisku pracowali także policyjni technicy, eksperci z Akademii Pożarniczej oraz operatorzy ciężkiego sprzętu budowlanego.

Prowadzący postępowanie zabezpieczyli ocalałą dokumentację i zapisy z kamer monitoringu. W toku śledztwa przesłuchano przeszło 70 świadków i 530 najemców powierzchni handlowych ze spalonej hali.

Pożar centrum handlowego na Marywilskiej

ROLKI