Spis treści
Zjawisko wyobcowania w ogromnych aglomeracjach stanowi obecnie bardzo palące wyzwanie dla całego społeczeństwa. Warszawski radny Jan Mencwel postanowił interweniować w tej sprawie i wysłał do prezydenta stolicy pismo z dość zaskakującym postulatem. Samorządowiec oczekuje, że władze miasta zaangażują się w proces łączenia ludzi, wspierając mieszkańców w budowaniu różnego rodzaju relacji, począwszy od zwykłych przyjaźni, a skończywszy na poważnych związkach romantycznych.
W złożonym dokumencie przedstawiciel mieszkańców powołał się na alarmujące głosy ekspertów z dziedziny socjologii, którzy wprost ostrzegają przed postępującą „epidemią samotności”. Zjawisko to dotyka aktualnie od 53 do 68 procent pełnoletnich obywateli naszego kraju. Samorządowiec zaznaczył wyraźnie, że wyobcowanie uderza przede wszystkim w najmłodsze pokolenie oraz w osoby starsze. Brak szczegółowych statystyk obejmujących wyłącznie teren stolicy nie przeszkadza w wyciągnięciu wniosków, że ta niepokojąca tendencja w ogromnym stopniu dotyczy również samych warszawiaków.
Jan Mencwel proponuje walkę z samotnością w Warszawie
Warszawski działacz podkreślił, że pogłębiające się odizolowanie obywateli bezpośrednio skutkuje drastycznym spadkiem liczby zawieranych małżeństw oraz brakiem trwałych partnerstw. Według samorządowca taki stan rzeczy rzutuje katastrofalnie zarówno na kondycję psychiczną ludności, jak i na ogólne wskaźniki demograficzne. Z tego powodu skierował on do stołecznego magistratu zapytanie o możliwość uruchomienia specjalnej usługi dla warszawiaków. Projekt działający w sieci lub stacjonarnie miałby ułatwiać nawiązywanie kontaktów towarzyskich, budowanie więzi sąsiedzkich, przyjaźni oraz relacji o charakterze romantycznym.
Pomysłodawca przekonuje, że jeszcze kilkanaście lat temu funkcję łącznika międzyludzkiego z powodzeniem pełniły popularne portale społecznościowe. Obecnie jednak cała ta przestrzeń została całkowicie podporządkowana ogromnym korporacjom, którym zależy wyłącznie na generowaniu zysków i bezwzględnym gromadzeniu prywatnych danych użytkowników.
− Mieszkańcy i mieszkanki Warszawy coraz częściej narzekają na samotność i niby taka samotność w wielkim mieście to taki stereotyp, ale naprawdę jest taka, że coś jest rzeczywiście nie tak −
W wypowiedzi udzielonej dziennikarzom „Super Expressu” radny przypomniał również o twardych statystykach dotyczących relacji. Wynika z nich bezspornie, że młodsze pokolenie decyduje się na zakładanie związków znacznie rzadziej niż w przeszłości, natomiast osoby w podeszłym wieku regularnie borykają się z dotkliwym poczuciem osamotnienia w wielkim mieście.
Miejska aplikacja randkowa w Warszawie zdaniem Jana Mencwela
Według koncepcji stołecznego radnego władze miasta miałyby uruchomić oficjalny portal internetowy, którego głównym celem byłaby integracja lokalnej społeczności. Platforma służyłaby do nawiązywania znajomości z osobami mieszkającymi w okolicy, odnajdywania przyjaciół oraz zakładania kół zainteresowań.
− No i też czemu nie mógłby służyć do tego, żeby szukać pary do randkowania −
Inicjator całego przedsięwzięcia zauważa, że stołeczny samorząd posiada potężną bazę danych na temat rozmaitych wydarzeń kulturalnych oraz atrakcyjnych lokalizacji na mapie Warszawy. Te cenne informacje mogłyby z powodzeniem zasilać nową platformę, podpowiadając jej użytkownikom najlepsze sposoby na ciekawe i rozwijające spędzanie wolnego czasu w towarzystwie innych osób.
Mimo wielkich ambicji radny doskonale zdaje sobie sprawę z biurokratycznych realiów i nie wierzy w błyskawiczne wdrożenie swojego pomysłu przez urzędników.
− Możliwości są olbrzymie, trzeba tylko chcieć −
Mencwel zastrzegł w swojej wypowiedzi, że nie liczy na natychmiastowe zrealizowanie tego innowacyjnego projektu ze strony władz stolicy. Mimo obaw o opieszałość urzędniczej machiny samorządowiec stanowczo zadeklarował dalsze działania na rzecz stworzenia miejskiej platformy kontaktowej.
Warszawski ratusz odrzuca pomysł radnego
Stołeczny magistrat całkowicie zignorował merytoryczną stronę zaproponowanego rozwiązania. Maciej Fijałkowski pełniący funkcję sekretarza miasta postanowił odpowiedzieć na pismo radnego niezwykle zwięzłym i chłodnym komunikatem.
− Pana wystąpienie − z uwagi na jego treść − nie spełnia kryteriów pozwalających uznać je za interpelację. −
Przedstawiciel warszawskiego magistratu dopisał w swoim krótkim oświadczeniu zaledwie jedno, równie zwięzłe zdanie uzupełniające dla autora propozycji.
– Nie znajdą wobec niego zastosowania regulacje ustawowe dotyczące tej instytucji. –
Postawa sekretarza oznacza w praktyce, że warszawski urząd całkowicie przemilczał kwestię ewentualnego stworzenia miejskiej platformy dla samotnych. Ratusz zasłonił się kwestiami formalnymi, argumentując, że dokument składany przez samorządowca musi bezwzględnie odnosić się do spraw o fundamentalnym znaczeniu dla funkcjonowania gminy. W związku z taką interpretacją przepisów przez administrację miasta nowatorski projekt radnego utknął w martwym punkcie.
Problem samotności w miastach na świecie i w Warszawie
Wyobcowanie społeczne w dużych ośrodkach miejskich przybiera na sile na całym świecie. Rząd w Japonii dostrzegł ten kłopot do tego stopnia, że utworzył specjalne stanowisko ministra do spraw samotności, a w samym Tokio funkcjonuje już usługa zbliżona do tej postulowanej przez radnego Mencwela. Z kolei w Londynie władze prężnie rozwijają różnego rodzaju programy wspierające integrację między sąsiadami. W samej stolicy Polski działają obecnie Miejsca Aktywności Lokalnej, które ułatwiają mieszkańcom budowanie więzi społecznych. Czas pokaże, czy do tych inicjatyw dołączy kiedyś innowacyjny portal randkowy pod patronatem urzędu, jednak na tym etapie warszawski magistrat unika podjęcia tego tematu.