Remont linii otwockiej i duże utrudnienia dla pasażerów. Pociągi nie pojadą przez dwa tygodnie

2026-04-14 4:06

Pasażerowie podróżujący między Otwockiem a Warszawą muszą przygotować się na spore zmiany w codziennych dojazdach. Z powodu modernizacji torów wstrzymano ruch pociągów, a w ich miejsce wyjechały autobusy zastępcze. Najtrudniejszy etap prac potrwa do 26 kwietnia, ale cała inwestycja zakończy się za kilka lat.

Koleje Mazowieckie

i

Autor: SEBASTIAN WIELECHOWSKI / SUPER EXPRESS

Jak pasażerowie radzą sobie z remontem linii otwockiej?

Remont torów między Otwockiem a Warszawą Wawer to ogromne wyzwanie dla tysięcy osób, które codziennie dojeżdżają do stolicy. Przez dwa tygodnie pociągi na tym odcinku w ogóle nie kursują, co zmusza podróżnych do korzystania z komunikacji zastępczej. Choć przesiadki są zorganizowane blisko stacji, czas spędzony w drodze znacznie się wydłużył. Niektórzy pasażerowie przyznają wprost, że nowa rzeczywistość jest dla nich bardzo męcząca, a dojazd do pracy czy szkoły wymaga teraz znacznie wcześniejszego wyjścia z domu.

Dramat. Właśnie biegnę, muszę po prostu ponad godzinę wcześniej do studia jechać. Porażka. [...] Pół godziny do Wschodniego sobie jechałam. [...] Oj nie. Teraz 40 minut podobno ma jechać do Wawra i potem 10 minut około do Wschodniego. To z godzinkę na pewno będę jechała – mówiła jedna z pasażerek napotkanych przez reportera.

Mimo nerwowej atmosfery i dłuższego czasu jazdy, wielu mieszkańców stara się podchodzić do sytuacji ze spokojem. Rozumieją, że bez remontu stan techniczny linii kolejowej nie ulegnie poprawie. Dla osób dojeżdżających z dalszych okolic, takich jak Kępa Nadbrzeska czy Michalin, podróż może teraz trwać nawet dwie godziny w jedną stronę.

Trzeba pomęczyć się trochę, jak chcemy, żeby było lepiej. Trochę dłużej, trochę mniej wygodnie. Trudno. Trzeba sobie jakoś radzić – dodała kolejna mieszkanka korzystająca z komunikacji zastępczej.

Autobusy zastępcze zamiast pociągów. Jak dojechać z Otwocka do Warszawy?

Aby zminimalizować skutki zamknięcia linii, Zarząd Transportu Miejskiego oraz Koleje Mazowieckie uruchomiły specjalne linie autobusowe. Najważniejszą z nich jest linia ZS1, która łączy Otwock z Warszawą Wawer. Autobusy te w godzinach szczytu podjeżdżają na przystanki co około 10 minut. Dodatkowo zwiększono liczbę kursów popularnej linii 521, która z Falenicy w stronę ronda Wiatraczna jeździ teraz co 5 minut. To ma pomóc rozładować tłok, który tworzy się po odstawieniu składów kolejowych.

Linia zastępcza ZS1 to jest autobus, który jeździ z Otwocka do Warszawy Wawer, co około 10 minut w godzinach szczytu, 20 autobusów podstawianych przez Zarząd Transportu Miejskiego, czyli to są autobusy w tych klasycznych barwach WTP żółto-czerwonych. Swoją komunikację zastępczą mają także Koleje Mazowieckie. Te autobusy kursują według rozkładu kolejowego określonego w tabelach – wyjaśnił Tomasz Kunert, rzecznik ZTM.

Nowością dla pasażerów jest również linia autobusowa kursująca z Falenicy przez Wilanów aż na Ursynów. Wykorzystuje ona Most Południowy, co pozwala pasażerom z linii otwockiej szybciej dotrzeć do metra przy stacji Imielin. Jest to alternatywa dla osób, które chcą uniknąć przejazdu przez zakorkowane centrum miasta lub okolice stacji Warszawa Wawer, gdzie kończy bieg większość autobusów zastępczych.

Kiedy pociągi wrócą na trasę do Otwocka? Kolejarze podają terminy

Obecny etap prac, który całkowicie wyłączył ruch pociągów, jest najtrudniejszy, ale też najkrótszy. Zgodnie z planem pociągi mają wrócić na odcinek Wawer-Otwock już 27 kwietnia. Nie oznacza to jednak końca utrudnień. Składy będą kursowały w ograniczonej liczbie, a wiele z nich nadal będzie kończyć trasę na stacji Warszawa Wawer. Pasażerowie będą musieli tam przesiadać się do autobusów linii 521, które utrzymają zwiększoną częstotliwość kursowania, aby sprawnie dowozić ludzi do pociągów jadących w stronę Śródmieścia.

Przedsięwzięcie kolejowe polega między innymi na tym, że zostanie oddzielony ruch pociągów dalekobieżnych od ruchu pociągów tych właśnie podmiejskich, tych jadących do Warszawy, tych zbierających pasażerów na poszczególnych stacjach kolejowych. No i to znakomicie ułatwi podróżowanie, bo te dwa rodzaje pociągów, pociągi dalekobieżne i pociągi lokalne nie będą w żaden sposób wpływały na swoje kursowanie i będzie można dzięki temu po prostu tę kolej tutaj utrzymać w większej sprawności – tłumaczył Tomasz Kunert.

Docelowo linia otwocka ma przypominać działaniem naziemne metro. Dzięki budowie dodatkowych torów, nowych przejść podziemnych oraz wiaduktów, podróż ma stać się szybsza i bardziej punktualna. Cała modernizacja jest jednak procesem długofalowym. Choć pociągi będą stopniowo wracać na tory, finał wszystkich prac przewidziany jest dopiero na 2028 rok. Do tego czasu pasażerowie muszą liczyć się z kolejnymi, choć prawdopodobnie mniej drastycznymi zmianami w rozkładach jazdy.

Jechałem legendarnym pociągiem. W środku jak kiedyś, aż trudno uwierzyć!