Rodzice 17-letniego Dominika poruszeni lawiną pomocy. „Macie naprawdę wielkie serca”

2026-03-30 9:27

Dramatyczne sceny na stacji Wola Bierwiecka wstrząsnęły całą Polską. 17-letni Dominik chciał tylko pomóc kobiecie z wózkiem wysiąść z pociągu. Chwilę później doszło do koszmaru… Drzwi przytrzasnęły mu dłoń, a ruszający skład wciągnął nastolatka pod koła. Chłopak stracił obie nogi i palce u ręki. W sieci ruszyła zbiórka na jego leczenie. Odzew ludzi był tak ogromny, że potrzebną kwotę zebrano w zaledwie dobę!

Rodzice 17-letniego Dominika poruszeni lawiną pomocy. „Macie naprawdę wielkie serca”

i

Autor: Fundacja Podaruj Dobro/ Materiały prasowe

Do koszmarnego wypadku doszło w sobotę (14 lutego) przed południem na stacji Wola Bierwiecka na trasie łączącej Radom Główny i Warszawę Gdańską. Z relacji świadków wynika, że 17-letni Dominik wykazał się ogromną empatią: pomagał kobiecie z wózkiem bezpiecznie opuścić wagon. Wtedy wydarzyła się tragedia.

Tragedia na stacji Wola Bierwiecka

Drzwi pociągu niespodziewanie się zamknęły i przytrzasnęły rękę nastolatka. Chwilę później skład ruszył z miejsca, wciągając licealistę pod koła. Chłopak został ciężko ranny i natychmiast trafił do szpitala. Od tamtej chwili trwa dramatyczna walka o jego zdrowie.

Zbiórka na leczenie Dominika

Ponad miesiąc po wypadku w internecie uruchomiono zbiórkę na wsparcie leczenia Dominika. Udostępniali ją m.in. przedstawiciele Nadleśnictwa Dobieszyn oraz Fundacji Podaruj Dobro. Jak przekazano w opisie akcji, chłopak pozostaje pod opieką specjalistów szpitala przy Szaserów w Warszawie.

Dominik stracił obie nogi i palce u ręki. Wybudził się z jednym marzeniem: chce wrócić do normalnego życia − napisali organizatorzy zbiórki. Zebrane pieniądze mają pomóc w zakupie nowoczesnych protez. Ich koszt szacowany jest na ponad milion złotych, podczas gdy NFZ pokrywa jedynie około 40 tysięcy złotych.

Rodzina będzie ubiegać się także o wsparcie z PFRON i programu Aktywny Samorząd, jednak to wciąż tylko ułamek potrzeb. A przecież przed Dominikiem całe życie. Nowoczesne protezy to jedno. Drugie to intensywna, specjalistyczna rehabilitacja obejmująca naukę chodu i balansu ciała − dodali organizatorzy, podkreślając, że sam pierwszy rok rehabilitacji może kosztować około 150 tysięcy złotych.

Wielki odzew i zamknięcie zbiórki

Po uruchomieniu zbiórki nikt nie przypuszczał, że odzew chętnych do pomocy będzie taki wielki. W ciągu zaledwie 24 godzin udało się zebrać całą kwotę. Organizatorzy zdecydowali się więc ją zamknąć, podkreślając uczciwość rodziny.

Podziękowania rodziców Dominika

Trudno wyrazić słowami naszą wdzięczność za okazane wsparcie i ogrom serca. Państwa pomoc przerosła wszelkie nasze oczekiwania − nie wiemy, jak kiedykolwiek będziemy mogli się za to odwdzięczyć. Jesteśmy głęboko poruszeni i niezwykle wdzięczni. Macie Państwo naprawdę wielkie serca. Dominik zasługuje na wszystko co najlepsze. On jest dla nas wszystkim. Prosimy teraz o modlitwę w intencji zdrowia Dominika − napisali rodzice chłopaka.

Zabytkowy cmentarz przy ul. Lipowej w Lublinie - trwa zbiórka na odnowę przepięknych pomników
Sonda
Czy wspierasz zbiórki pieniędzy?