Spis treści
Trzy bernardyny na przystanku przy Dworcu Centralnym
We wtorek, 12 maja przedstawiciele Animal Support zrelacjonowali w mediach społecznościowych działania swojego inspektora, który dostrzegł na przystanku tramwajowym obok Dworca Centralnego trzy psy w typie bernardyna.
"[...] leżały bezwładnie na chodniku. Wokół tłum ludzi, hałas, pojazdy. Zwierzęta apatyczne, zdezorientowane, praktycznie nie reagowały na bodźce. Szczeniak momentami wyglądał na nieprzytomnego. Według świadków zwierzęta spędziły tam wiele godzin. I prawdopodobnie od wielu już dni były wykorzystywane do żebractwa" - czytamy.
Psy trafiły do warszawskiego schroniska
Na miejsce zdarzenia wezwano służby. Jak wynika z opisu Animal Support, początkowo funkcjonariusze mieli nie widzieć podstaw do podjęcia stanowczych kroków. Sytuację zmieniła częściowo obecność weterynarz, która stwierdziła u psów m.in. zaniedbanie i zaburzenia koordynacji.
"Jako Animal Support zadecydowaliśmy o tymczasowym odbiorze zwierząt [...]. Po wielogodzinnej interwencji funkcjonariusze (którzy tym razem wykazali się dużym zaangażowaniem i profesjonalizmem) przewieźli psy do Schroniska Na Paluchu, gdzie zwierzęta zostały zabezpieczone" - przekazali reprezentanci Animal Support, apelując do internautów o reagowanie w podobnych sytuacjach.
Szczegóły całej sprawy opisał szerzej serwis TVP.Info, który skontaktował się ze stołecznymi mundurowymi. W odpowiedzi mł. asp. Jakub Pacyniak z KRP Warszawa I zrelacjonował przebieg policyjnych działań podjętych późnym popołudniem 11 maja.
"Zgłoszenie dotyczyło kobiety z kilkoma psami, których stan budził wątpliwość osób postronnych. Policjanci wylegitymowali kobietę, a na chwilę obecną prowadzone jest wobec niej postępowanie karne w kierunku złamania przepisów Ustawy [...] o ochronie zwierząt, wstępnie art. 35 par. 1a wspomnianej ustawy. Finalnie trzy psy, nad którymi kobieta sprawowała opiekę, trafiły do schroniska pod specjalistyczną opiekę" - przekazał, podkreślając, że mundurowi w podobnych przypadkach zawsze reagują zgodnie z prawem.
Wypadek w Borkowicach - zobacz zdjęcia: