Zrujnowany wiadukt na stacji Warszawa Ochota
Przeprawa drogowa w ciągu ulicy Towarowej, nad linią średnicową znajduje się w fatalnym stanie technicznym. Głębokiej korozji towarzyszą pęknięcia widoczne na betonowych podporach, co nadaje budowli wygląd skrajnego wyeksploatowania. Każdego dnia pod tą sypiącą się konstrukcją przejeżdża przeszło tysiąc składów pasażerskich, podczas gdy górą wciąż kursują auta osobowe oraz tramwaje.
Stołeczni urzędnicy i warszawski Zarząd Dróg Miejskich doskonale zdają sobie sprawę z rosnącego zagrożenia. Aby odciążyć konstrukcję, kilka miesięcy temu zdecydowano się przenieść perony tramwajowe poza obręb budowli. Dodatkowo składy szynowe muszą zwalniać na tym odcinku do zaledwie 10 km/h, wprowadzono zakaz ruchu dla autobusów i pojazdów ciężarowych, a kierowcy mają do dyspozycji tylko dwa pasy ruchu zamiast dotychczasowych trzech.
Powyższe restrykcje stanowią wyłącznie ratunkowe działania prewencyjne przed docelową, całkowitą przebudową tego kluczowego węzła. Główną przeszkodą są opóźnienia w kompleksowej modernizacji warszawskiej linii średnicowej, która stworzyłaby odpowiednie warunki do postawienia nowej przeprawy drogowej. Zgodnie z najnowszymi ustaleniami, inwestycja ta została odsunięta w czasie aż na lata 30. bieżącego stulecia.
– Jest dość oczywiste, że należałoby przeprowadzić remont w najdogodniejszym dla pasażerów kolei terminie, najlepiej wtedy, gdy kolejarze sami będą prowadzili duże, planowane prace na linii średnicowej lub węzłowych dworcach, które i tak ograniczą ruch pociagów. Na tym najbardziej powinno zależeć stronie kolejowej. Kłopotem jest jednak, że w ostatnich latach ich plany dość często się zmieniały, a czas leciał i wiadukt nie robił się młodszy – komentuje rzecznik prasowy ZDM, Jakub Dybalski.
Władze stolicy już w ubiegłym roku głośno domagały się pilnej interwencji, zaznaczając, że dalsza zwłoka może skończyć się tragicznie.
Przetarg na projekt wiaduktu w Warszawie
Reagując na apele i fatalne ekspertyzy techniczne, we wtorek, 12 maja spółka PKP Polskie Linie Kolejowe podjęła pierwszy oficjalny krok. Drogą przetargu zaczęto szukać biura projektowego, które przygotuje koncepcję na zupełnie nowy obiekt nad torami w ciągu ulicy Towarowej.
– Wyłoniony w przetargu wykonawca będzie miał trzy miesiące na przygotowanie koncepcji programowo przestrzennej nowego układu drogowego oraz wiaduktu na ul. Towarowej w dwóch wariantach - przekazała Anna Znajewska-Pawluk z PKP PLK.
Pierwsze założenie opiera się na zastosowaniu standardowych podpór, nawiązując do dzisiejszego wyglądu konstrukcji. Drugi scenariusz zakłada stworzenie nowoczesnego wiaduktu bez użycia filarów. Budżet na realizację samej warstwy projektowej oszacowano na niemal 870 tysięcy złotych netto.
Uruchomienie procedur nie oznacza błyskawicznego powrotu do normalności. Optymistyczny harmonogram przewiduje, że drogowcy oddadzą gotową inwestycję najszybciej pod koniec 2029 roku. Do tego czasu ZDM obiecuje nie spuszczać z oka rdzewiejącej konstrukcji, a kolejne wnikliwe analizy wytrzymałościowe zapowiedziano już na czerwiec.
– Jeśli okaże się, że to już ten czas, kiedy trzeba go zamknąć i zacząć remont, to tak się stanie – zapowiada Jakub Dybalski.
Odcięcie tej trasy byłoby jednak gigantycznym problemem dla całego miasta, zwłaszcza w okolicy zawsze zatłoczonego Placu Zawiszy. Wyłączenie arterii z normalnej eksploatacji wywoła niewyobrażalne zatory i sparaliżuje ruch drogowo-szynowy w tej części metropolii.