Rodzina zaginionego Krzysztofa Dymińskiego zamyka zbiórkę. Powód może zaskakiwać

2026-05-05 16:49

Rodzina Krzysztofa Dymińskiego, który zaginął w 2023 roku, zdecydowała o zakończeniu zbiórki funduszy na jego poszukiwania. Udało się zgromadzić ponad 144 tysiące złotych. Matka chłopca wyjaśniła, dlaczego podjęto taki krok – chodzi o pełną transparentność finansową.

Krzysztof Dymiński wciąż poszukiwany. Koniec zbiórki funduszy

Na facebookowym koncie Agnieszki Dymińskiej, matki zaginionego nastolatka, pojawił się wpis informujący o zamknięciu zbiórki pieniędzy. Akcja miała wesprzeć poszukiwania Krzysztofa. Z założonej kwoty 150 tysięcy złotych udało się zebrać ponad 144 tysiące złotych.

„Przekazane przez Was środki zainwestowaliśmy w profesjonalny sprzęt, który jest w ciągłym użyciu w trudnym terenie. Dzięki zbiórce zakupiliśmy: łódź, ponton, 3 silniki, 2 przyczepki podłodziowe, drony w tym z termowizją, sonary, kamery podwodne, sprzęt ratunkowy w tym suche skafandry oraz wiele innego drobnego wyposażenia niezbędnego do poszukiwań.”

Kobieta podkreśliła, że choć zakupiony sprzęt nie doprowadził jeszcze do odnalezienia jej syna, to okazał się niezwykle przydatny w innych przypadkach.

„To właśnie dzięki tym narzędziom udało nam się już odnaleźć kilka innych osób zaginionych, niosąc ukojenie ich bliskim”

Wspomniała w ten sposób o sytuacji z końca kwietnia, kiedy to jej mąż, Daniel Dymiński, podczas poszukiwań syna natrafił na dwa ciała w Wiśle. Jak przekazała nam pani Agnieszka, rodzina nie planuje w przyszłości wznawiać zbiórki.

Rodzina Krzysztofa Dymińskiego rezygnuje z dalszego zbierania pieniędzy. Podano powód

Decyzja o przerwaniu zbiórki na tym etapie może dziwić. Agnieszka Dymińska przedstawiła jednak konkretne argumenty stojące za tym krokiem.

„Zamykamy zbiórkę teraz, aby zachować pełną przejrzystość i uniknąć jakichkolwiek spekulacji związanych z nadchodzącą premierą filmu „Closure / Bez Końca”. Nie chcemy, aby to ważne wydarzenie było w jakikolwiek sposób kojarzone z pozyskiwaniem środków, dlatego ucinamy wszelkie nieporozumienia już teraz”

Dokument „Bez końca” przedstawia zmagania ojca Krzysztofa Dymińskiego, przeszukującego dno Wisły w poszukiwaniu zaginionego syna. Zgodnie z opisem producentów, film jest obrazem ojcowskiego żalu, gdzie główny bohater znajduje się między przerażeniem przed tragicznym finałem a wiarą, że nastolatek wciąż żyje. Reżyserem dokumentu jest Michał Marczak, twórca takich produkcji jak „Wszystkie nieprzespane noce” i „Rojst”. Agnieszka Dymińska zapewniła, że rodzina nie otrzymała żadnego wynagrodzenia za udział w filmie.

„Ważny jest dla nas aspekt społeczny tego dokumentu i to, jak realnie oddaje życie rodziny w stracie. Jeśli nasza historia przyczyni się do uratowania choć jednego życia, jeśli sprawi, że będziemy dla siebie lepsi, uważniejsi – to było warto. Chcemy, by ten film stał się impulsem do dyskusji i pozwolił uniknąć choć jednej błędnej decyzji”

Krzysztof Dymiński zniknął 27 maja 2023 roku. Szesnastolatek opuścił swój dom pod Warszawą przed godziną 4:00 rano, nie mówiąc nikomu, dokąd się udaje. Chłopak pojechał komunikacją miejską do stolicy, a jego ślad urywa się na Moście Gdańskim, gdzie był widziany po raz ostatni. To właśnie w związku z tym miejscem pojawiły się podejrzenia, że mógł wpaść do wody lub skoczyć z mostu. Osoby posiadające informacje o zaginionym proszone są o kontakt poprzez formularz na stronie dyminski.pl, mailowo pod adresem [email protected] lub pod numerem telefonu 604-944-800.

Szukali zaginionego Krzysia Dymińskiego w Wiśle. Ojciec wyłowił zwłoki z rzeki