Dramatyczna ucieczka z fałszywego call center na Ursynowie
Historia, która wstrząsnęła warszawskim Ursynowem, rozpoczęła się od telefonu na numer alarmowy. 22-letni obywatel Ukrainy zgłosił, że został zwabiony na rozmowę o pracę do rzekomego call center, które miało swoją siedzibę w jednym z domów jednorodzinnych. Na miejscu mężczyzna szybko zrozumiał, że oferta jest przykrywką dla nielegalnej działalności, a atmosfera stała się wroga i niebezpieczna. Zanim zdołał uciec i wezwać pomoc, był zastraszany i siłą przetrzymywany przez agresywnych członków grupy.
Szeroko zakrojona akcja policji w Warszawie. Użyto kontrterrorystów
Zgłoszenie uruchomiło natychmiastową i zmasowaną odpowiedź warszawskiej policji, dla której priorytetem było bezpieczeństwo potencjalnych ofiar. W akcji przeprowadzonej 27 stycznia wzięły udział siły z kilku komend, w tym z Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa, a także funkcjonariusze z Oddziału Prewencji Policji i stołecznej drogówki. Ze względu na charakter sprawy, kluczowe wsparcie zapewnili policyjni kontrterroryści oraz eksperci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Dzięki perfekcyjnej koordynacji wielu jednostek udało się szybko opanować sytuację i zabezpieczyć kluczowe dowody.
Zatrzymani na Ursynowie usłyszeli zarzuty. Grozi im 25 lat więzienia
Podczas operacji w domu na Ursynowie policjanci zatrzymali łącznie 22 osoby w wieku od 18 do 34 lat. Po przeprowadzeniu czynności procesowych ustalono role poszczególnych członków grupy w przestępczym procederze. Najpoważniejsze zarzuty usłyszało dwóch obywateli Ukrainy, w wieku 24 i 34 lat, którym prokuratura zarzuca udział w zbrojnej grupie przestępczej zajmującej się handlem ludźmi oraz przemytem i sprzedażą znacznych ilości narkotyków. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ursynów sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące, a za popełnione czyny grozi im kara do 25 lat pozbawienia wolności.
Ofiary handlu ludźmi uratowane. Część zatrzymanych deportowano z Polski
Dalsze działania policji i Straży Granicznej przyniosły zróżnicowane konsekwencje dla pozostałych osób zatrzymanych na Ursynowie. Ustalono, że dwunastu mężczyzn w wieku od 18 do 25 lat, również obywateli Ukrainy, stanowi realne zagrożenie dla porządku publicznego i bezpieczeństwa państwa, w związku z czym zostali oni deportowani z terytorium Polski. Jednocześnie śledczy zidentyfikowali dziewięć osób, w tym trzy kobiety, jako ofiary handlu ludźmi, które zmuszano do niewolniczej pracy. Wszystkim pokrzywdzonym zapewniono niezbędną pomoc i przekazano pod opiekę specjalistów z Fundacji La Strada, która wspiera ofiary tego typu przestępstw.
Źródło: Policja.pl
Wypadek radiowozu podczas transportu zatrzymanych. Są ranni
Sprawa ma również swój nieoczekiwany i groźny wątek poboczny, który wydarzył się dzień po głównej akcji, w środę 28 stycznia. Podczas transportu dwóch zatrzymanych kobiet na czynności procesowe, nieoznakowany radiowóz policyjny zderzył się z innym samochodem osobowym. W wyniku wypadku jedna z przewożonych kobiet oraz funkcjonariusze policji odnieśli obrażenia i zostali przetransportowani do szpitala. Dokładne okoliczności i przyczyny tego zdarzenia drogowego są obecnie przedmiotem osobnego, szczegółowego dochodzenia.