Spis treści
Zatrzymania w ramach operacji „Hellfire”
Ogólnokrajowa operacja, w którą zaangażowali się funkcjonariusze CBZC oraz policjanci z poszczególnych regionów, okazała się jedną z największych tego typu akcji wymierzonych w środowisko osób gromadzących i rozsyłających dziecięcą pornografię. W wyniku szeroko zakrojonych działań, noszących kryptonim „Hellfire”, w ręce służb wpadły 123 osoby w wieku od 19 do 94 lat.
Służby dokonały 177 rewizji we wszystkich województwach. Efektem tych prac jest przejęcie ok. 1500 różnorodnych nośników informacji, takich jak laptopy, komputery stacjonarne, smartfony i przenośne pamięci. Jak informują śledczy, wstępne analizy sprzętu pozwoliły na ujawnienie kilkuset tysięcy plików, które mogą skrywać niedozwolone treści związane z pedofilią.
Działania operacyjne w stolicy
Część uderzenia miała miejsce w Warszawie, gdzie czynności były nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową oraz Prokuraturę Rejonową Warszawa-Ursynów. Tamtejsi funkcjonariusze przeprowadzili rewizje, które skutkowały zatrzymaniem trzech mężczyzn. W ich sprzęcie elektronicznym odnaleziono materiały wideo i fotografie, na których uwieczniono krzywdzenie dzieci.
Pawłowi A., który nie przyznał się do zarzucanych czynów, prokuratura postawiła zarzut z art. 202 § 3 k.k. Z kolei Michał G.-F., podejrzany o przestępstwo z art. 202 § 4a k.k., złożył wyjaśnienia i potwierdził swoją winę. Trzeci z zatrzymanych w Warszawie, Jarosław K., usłyszał zarzuty m.in. z art. 202 § 3 k.k. i tylko w części potwierdził udział w procederze. Wobec podejrzanych zastosowano dozór policyjny, a w przypadku Pawła A. dodatkowo wyznaczono kaucję w wysokości 100 tys. zł.
Setki tysięcy plików i areszt w Płocku
Jak przekazały organy ścigania, spośród wszystkich ujętych w ramach operacji, aż 95 osób usłyszało oficjalne zarzuty powiązane z pornografią dziecięcą.
Wątek prowadzony w powiecie płockim zakończył się postawieniem zarzutów czterem osobom. Odpowiadają one za szereg przestępstw, od produkcji, po magazynowanie i kolportaż nielegalnych materiałów z udziałem nieletnich. Przeszukania w kilkunastu miejscach zaowocowały znalezieniem dziesiątek nośników pełnych inkryminujących plików. Wobec jednego z podejrzanych sformułowano wniosek o tymczasowe aresztowanie, pozostali zaś zostali objęci łagodniejszymi środkami zapobiegawczymi.
Współpraca międzynarodowa i surowe kary
Sama koncepcja operacji „Hellfire” została opracowana przez CBZC w ścisłym porozumieniu z Biurem Kryminalnym KGP i terenowymi jednostkami policji. Działania na szczeblu prokuratorskim nadzorował Departament ds. Cyberprzestępczości i Informatyzacji PK. Warto podkreślić, że polskie służby w tym przypadku kooperowały z odpowiednimi strukturami ze Stanów Zjednoczonych oraz UE.
Tego rodzaju zmasowane ataki na przestępców internetowych miały już miejsce w przeszłości - m.in. pod kryptonimami „ANASTAZJA” czy „GAME OVER”. W poprzednich edycjach takich uderzeń zarzuty usłyszało łącznie około 580 podejrzanych, a śledczym udało się zabezpieczyć imponującą pulę ponad 3 milionów zabronionych plików.
Za produkcję, przetrzymywanie oraz dystrybucję materiałów ukazujących nieletnich w kontekście pornograficznym prawo przewiduje niezwykle surowe konsekwencje — nawet do 15 lat pozbawienia wolności. Co istotne, już samo posiadanie lub świadome uzyskiwanie dostępu do takich zasobów podlega karze, która może wynieść do 5 lat więzienia.