Spis treści
Międzynarodowy przemyt kokainy udaremniony przez policję
Stołeczni śledczy skutecznie zablokowali potężny transport środków odurzających z zagranicy. Zatrzymanie podejrzanych zapobiegło trafieniu na warszawskie ulice ogromnej ilości narkotyków. O szczegółach akcji poinformowała nadkom. Marta Sulowska z policji, podkreślając, że „Policjanci udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane”.
Jak policjanci wytropili 10 kg kokainy w samochodzie?
Funkcjonariusze wiedzieli, że wytypowane auto przekroczyło polską granicę od strony Niemiec. Kryminalni prowadzili dyskretną obserwację osobowego renault przez setki kilometrów, aż pojazd dotarł do stolicy. Wtedy akcja wkroczyła w decydującą fazę i mundurowi zatrzymali dwóch podróżujących mężczyzn w wieku 46 oraz 48 lat.
Szczegółowa rewizja auta ujawniła profesjonalnie przygotowane schowki, zlokalizowane pomiędzy poszyciem zewnętrznym a wnętrzem karoserii. Zakamarki skrywały dziesięć hermetycznych pakunków wypełnionych mocno sprasowanym proszkiem. Policyjni technicy potwierdzili po badaniach, że przejęta substancja to czysta kokaina o wadze przekraczającej 10 kilogramów. Wartość tego ładunku na czarnym rynku szacuje się na blisko 3 miliony złotych.
Zarzuty dla przemytników i tymczasowe aresztowanie
Śledczy wkroczyli również do miejsc zamieszkania zatrzymanych. W lokalu należącym do starszego z mężczyzn zabezpieczono dodatkowe 50 gramów kokainy oraz sprzęt telekomunikacyjny, który służył do logistycznej obsługi przestępczego przedsięwzięcia. Okazało się, że obaj przemytnicy mają niezwykle bogatą kartotekę kryminalną, byli wcześniej ścigani przez wymiar sprawiedliwości i odsiadywali wyroki za kratami. Mężczyźni trafili przed oblicze śledczych z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Południe, gdzie przedstawiono im oficjalne zarzuty. Grozi im teraz od 3 do nawet 20 lat pozbawienia wolności, przy czym 48-latek odpowie dodatkowo za posiadanie substancji zabronionych.
Prokurator prowadzący sprawę złożył wniosek o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego. Sąd przychylił się do tej argumentacji i zdecydował, że najbliższe trzy miesiące obaj podejrzani spędzą w areszcie tymczasowym.