Strzały w centrum Warszawy! Nikt nie spodziewał się, że 43-latek miał to w domu. Został zatrzymany

2026-03-12 13:28

W środę rano (11 marca) pracownicy szkoły przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie zgłosili policji, że w kierunku ich budynku oddano strzały − prawdopodobnie z wiatrówki. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie został ranny. Służby od razu rozpoczęły poszukiwania i zaledwie kilka godzin później zatrzymali podejrzanego. Z naszych ustaleń wynika, że 43-latek spędził noc w policyjnej celi! Jednak to, co znaleziono w jego mieszkaniu, zszokowało najbardziej!

  • W kierunku placówki oświatowej przy Marszałkowskiej padły strzały!
  • Policja szybko zareagował i zatrzymała 43-letniego mężczyznę.
  • W mieszkaniu podejrzanego znaleziono broń pneumatyczną i metalowe kulki.
  • Co kierowało sprawcą i jakie konsekwencje poniesie za ten incydent?

Strzały z wiatrówki na Marszałkowskiej

Wpłynęła informacja od jednej z placówek oświatowych, że doszło tam do oddania strzałów. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, były to strzały z tzw. wiatrówki − informował na gorąco „SE” mł. asp. Jakub Pacyniak, oficer prasowy śródmiejskiej policji. Policja od razu rozpoczęła czynności mające wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy i ustalić osobę odpowiedzialną.

Stołeczni mundurowi, zaledwie kilka godzin później, zatrzymali 43-latka, który prawdopodobnie odpowiadał za poranny atak. Okazało się, że mężczyzna przebywał w swoim mieszkaniu przy ul. Gagarina na Mokotowie. Funkcjonariusze dokładnie przeszukali lokal. Znaleźli w nim sprzęt mogący służyć do popełnienia przestępstwa. W ręce śledczych wpadł pistolet pneumatyczny typu wiatrówka oraz zapas metalowych kulek.

Zatrzymanie 43-latka odpowiedzialnego za atak

Mężczyzna został doprowadzony do policyjnej celi, tam też spędził noc. Na ten moment analizujemy ten zebrany materiał dowodowy. Jesteśmy po kontakcie z prokuraturą i w czwartek zostaną przeprowadzone z nim kolejne czynności − mówi dalej mł. asp. Jakub Pacyniak.

Co dalej ze sprawą strzałów w centrum Warszawy?

Jak podkreślają mundurowi, w incydencie nikt nie odniósł obrażeń. Dzięki sprawnej pracy funkcjonariuszy sytuacja została szybko opanowana, a wszelkie dowody zabezpieczone. Analiza materiału dowodowego i dalsze czynności z podejrzanym mają teraz kluczowe znaczenie dla wyjaśnienia całej sprawy.

Sonda
Czy byłeś/aś kiedykolwiek świadkiem strzelaniny?