- Pijany traktorzysta z gminy Olszanka próbował rozjechać policjanta, uciekając przed kontrolą.
- Mężczyzna miał blisko 3 promile alkoholu, nie posiadał uprawnień, a ciągnik nie miał badań technicznych.
- Policjant cudem uniknął potrącenia, wskoczył na ciągnik i obezwładnił agresora.
Pijany traktorzysta Ursusa uciekał przed policją
Do zdarzenia doszło w piątek (27 marca) około godziny 17.40. Policję zaalarmował anonimowy rozmówca, który podejrzewał, że kierowca ciągnika może nie mieć uprawnień. Patrol natychmiast ruszył na miejsce.
Funkcjonariusze szybko namierzyli Ursusa na jednej z dróg w gminie Olszanka. Na widok radiowozu traktorzysta nagle skręcił w pole i zaczął uciekać. Mimo włączonych sygnałów świetlnych i dźwiękowych ani myślał się zatrzymać.
Wtedy jeden z policjantów wybiegł z radiowozu i ruszył za nim pieszo. To, co wydarzyło się chwilę później, mrozi krew w żyłach. 47-latek, widząc funkcjonariusza, zamiast się zatrzymać, dodał gazu i ruszył prosto na niego! Policjant w ostatniej chwili uskoczył spod kół rozpędzonego traktora.
To jednak nie koniec. Funkcjonariusz wykazał się ogromną odwagą. Wskoczył na jadący ciągnik i obezwładnił kierowcę, zatrzymując pojazd. Agresywny mężczyzna nie zamierzał się poddać. Bił policjanta po głowie i próbował uciekać.
Polecany artykuł:
Ostatecznie został zatrzymany. Szybko wyszło na jaw, dlaczego zachowywał się tak niebezpiecznie. Badanie wykazało blisko 3 promile alkoholu w organizmie! To nie wszystko. Nie miał prawa jazdy, a jego Ursus nie miał ważnych badań technicznych.
Teraz 47-latek stanie przed sądem. Odpowie m.in. za jazdę po pijaku, brak uprawnień oraz atak na policjanta, informuje podkomisarz Monika Kaczyńska.