Szokujący motyw zabójcy ratownika medycznego. Oskarżony liczył na darmowy telewizor w więzieniu

2026-05-15 15:13

W Sądzie Okręgowym w Siedlcach toczy się proces 59-letniego Adama Cz., oskarżonego o brutalne zamordowanie 64-letniego ratownika medycznego i usiłowanie zabójstwa drugiego z medyków. Przed wymiarem sprawiedliwości wstrząsające zeznania złożyła partnerka napastnika. Kobieta wyznała, że mężczyzna celowo zaplanował powrót do zakładu karnego, licząc na darmowe wyżywienie oraz dostęp do telewizji na koszt państwa.

Zarzuty dla Adama Cz. z Siedlec

Przed wymiarem sprawiedliwości 59-latek odpowiada za dwa niezwykle poważne przestępstwa: pozbawienie życia jednego ratownika medycznego oraz próbę zamordowania jego współpracownika. Z uwagi na fakt, że działanie sprawcy zasługuje na szczególne potępienie, grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności, przy czym najniższy możliwy wymiar kary w tym przypadku to 15 lat za kratami.

Na etapie śledztwa mężczyzna przyznawał się do zarzucanych mu czynów. Zaznaczał jednak stanowczo, że nie jest w stanie odtworzyć przebiegu krwawych wydarzeń, ponieważ feralnego dnia znajdował się pod silnym wpływem alkoholu, a badanie wykazało w jego organizmie przeszło 2,5 promila.

Wiem, co się stało kiedy byłem u znajomych konkubiny, ale nie wiem dlaczego to zrobiłem − podtrzymywał w sądzie wcześniejsze zeznania.

Sonda
Jaka powinna być kara za zabójstwo?

Tego popołudnia urwał mi się film, bo popiłem leki wódką − mówi krótko.

Zeznania partnerki oskarżonego przed siedleckim sądem

W piątek, 15 maja, w Sądzie Okręgowym w Siedlcach swoje zeznania złożyła 69-letnia Elżbieta K., życiowa partnerka napastnika. Kobieta potwierdziła, że do tragicznego w skutkach ataku doszło na terenie jej mieszkania, krótko po tym, jak 59-latek zdecydował się wezwać na miejsce pogotowie ratunkowe.

Nie widziałam zbrodni, bo byłam u sąsiadki na imieninach − zapewniała konkubina zabójcy.

Adama znam od trzech lat. Przed zdarzeniem zwierzał mi się, że odsiedział 16 lat w więzieniu i chciałby tam wrócić, bo ma tylko 800 zł z opieki. Mówił, że za kratkami będzie mu lepiej, bo miałby dożywotnią emeryturę, telewizor, żarcie i opierunek − dodawała.

Atak na ratowników przy ulicy Sobieskiego w Siedlcach

Dramat rozegrał się wieczorem, 25 stycznia 2025 roku. Dyspozytor medyczny odebrał wówczas zgłoszenie telefoniczne o mężczyźnie potrzebującym pilnej pomocy w jednym z lokali przy ulicy Sobieskiego w Siedlcach. Po dotarciu pod wskazany adres załoga karetki zastała nietrzeźwego 59-latka z rozciętą głową.

Gdy jeden z medyków doradził mu pojechanie do szpitala w celu założenia szwów, pacjent nagle chwycił za dwa noże. Adam Cz. zaatakował niespodziewanie, wbijając ostrze prosto w klatkę piersiową 64-letniego Cezarego L.

Dosłownie chwilę później napastnik zranił w rękę drugiego członka załogi, Mateusza M. Ciężko ranny Cezary L. został błyskawicznie przetransportowany do placówki medycznej. Niestety, obrażenia okazały się na tyle poważne, że medyk zmarł jeszcze w trakcie przygotowań do operacji na skutek rozległego uszkodzenia serca.

Pokój Zbrodni - atak na ratownika