Tata Mai z Mławy w Prokuraturze Krajowej. Rozmawiali o Katarzynie G. i zaniedbaniach śledczych

2026-10-01 14:07

Rodzina zamordowanej Mai z Mławy wciąż obawia się o swoje bezpieczeństwo. Katarzyna G., matka oskarżonego o zabójstwo 16-latki, jest na wolności. Tymczasowa policyjna ochrona, którą otrzymali pełnomocnik rodziny i ojciec Mai, już się skończyła. Mec. Wojciech Kasprzyk mówi wprost: kwestia bezpieczeństwa nadal nie została rozwiązana.

To miało być ważne spotkanie w sprawie śmierci Mai. Mec. Wojciech Kasprzyk, pełnomocnik rodziny dziewczyny, spotkał się w Prokuraturze Krajowej z przedstawicielami śledczych. Jak przekazał podczas czwartkowej (1 października) konferencji prasowej, podzielono część jego uwag dotyczących postępowania prowadzonego wcześniej przez mławskich śledczych. Nie oznacza to jednak końca problemów.

− Kwestia bezpieczeństwa wciąż pozostaje nierozwiązana. Ochrona, którą nam przydzielono, miała charakter wyłącznie chwilowy i doraźny − mówi mec. Kasprzyk i jak podkreśla, ani on, ani ojciec Mai nie mają obecnie stałej ochrony. Tymczasem na wolności pozostaje Katarzyna G. oraz Omar, który − według relacji mężczyzny − miał otrzymać od niej zlecenie zabójstwa.

− Nie wiemy, gdzie dokładnie przebywa, i ze względu na bezpośrednią obawę o życie oraz zdrowie nasze i naszych rodzin staramy się tym nie zajmować − dodaje prawnik.

Dla rodziny Mai pojawia się więc pytanie o to, kto zapewni im bezpieczeństwo.

Matka oskarżonego wyprowadzona w szlafroku

22 września w Mławie doszło do policyjnej interwencji w domu Katarzyny G. Policjanci, działając na polecenie Prokuratury Okręgowej w Płocku, weszli do mieszkania kobiety. Chodziło o przeszukanie domu i zabezpieczenie nośników danych w związku z podejrzeniem podżegania do zabójstwa.

Według relacji mec. Kasprzyka Katarzyna G. zabarykadowała się w mieszkaniu. Została zatrzymana. Usłyszała zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy. Nagrania z interwencji trafiły do internetu. Widać na nich moment, gdy policjanci wyprowadzają kobietę z domu w szlafroku. Zgromadzeni na miejscu ludzie krzyczeli: „Nadchodzi sprawiedliwość”.

− Jest to przede wszystkim ogromna ulga psychiczna, ponieważ obawialiśmy się o życie nasze i naszych rodzin − komentował wówczas mecenas Kasprzyk.

To właśnie wtedy po raz pierwszy przydzielono mu policyjną ochronę. Jak się później okazało, była ona tylko czasowa.

Zlecenie zabójstwa?

Sprawa zrobiła się jeszcze bardziej poważna po ujawnieniu historii Omara, obywatela Pakistanu. Mężczyzna miał poznać Bartosza G., oskarżonego o zabójstwo Mai, w ośrodku dla nieletnich w Grecji. Po przyjeździe do Polski miał skontaktować się z jego matką, Katarzyną G.

Omar twierdzi, że kobieta zleciła mu zabójstwo ojca Mai, Jarosława Kowalskiego, oraz jego pełnomocnika, mec. Kasprzyka.

Te zarzuty nie zostały dotąd formalnie potwierdzone przez służby. To jednak właśnie one stały się podstawą do wszczęcia śledztwa w sprawie podżegania do zabójstwa oraz przeszukania domu Katarzyny G.

Konflikt trwa od dawna

Spór między rodziną Mai a matką oskarżonego trwa od dłuższego czasu. Katarzyna G. publicznie broniła syna. Jednocześnie, jak wynika z informacji przedstawionych przez rodzinę Mai, miała obrażać i nękać jej bliskich. Sprawa trafiła do sądu cywilnego. Sąd uznał jej winę. Mimo tego − jak twierdzi Jarosław Kowalski − nękanie miało się nie skończyć. Ojciec Mai składał kolejne zawiadomienia dotyczące stalkingu i gróźb. Postępowania te zostały jednak umorzone.

Interwencja w Ministerstwie Sprawiedliwości

Przełom miał nastąpić po interwencji w Ministerstwie Sprawiedliwości i spotkaniu z wiceministrem Dariuszem Mazurem. Sprawą zainteresowała się Prokuratura Krajowa. Rodzina Mai i jej pełnomocnik przekonują, że śledczy dostrzegli problemy, na które wcześniej zwracali uwagę. Jedna kwestia wciąż pozostaje jednak otwarta − bezpieczeństwo rodziny i prawnika.

Tymczasowa ochrona już się skończyła, a Katarzyna G. pozostaje na wolności. Rodzina Mai obawia się więc, co wydarzy się dalej.

− Postępowanie dotyczące podżegania do zabójstwa formalnie toczy się w sprawie, jednak nie chcę zdradzać planowanych czynności procesowych, jakie prokuratura podejmie w najbliższych godzinach czy dniach. Widać wyraźnie, że Prokuratura Krajowa podzieliła nasze zastrzeżenia oraz obawy co do dotychczasowego biegu śledztwa. Od początku wskazywaliśmy, że czynności nie były realizowane w sposób należyty. Jako doświadczeni prawnicy czerpiemy satysfakcję z faktu, że prokuratorzy z Warszawy w pełni podzielili naszą ocenę sytuacji. Kwestia ewentualnych konsekwencji dyscyplinarnych wobec osób odpowiedzialnych za wcześniejsze zaniedbania leży już w gestii Prokuratora Krajowego Dariusza Korneluka. Czynności w sprawie trwają nieprzerwanie − podsumował czwartkową konferencję prasową mec. Kasprzyk.

Sonda
Śledzisz sprawę zabójstwa Mai z Mławy?

ROLKI