Tłumy na pogrzebie 23-letniego policjanta. Rodzina pożegnała tragicznie zmarłego Kacpra

2026-06-12 8:14

W czwartek, 11 czerwca, odbyło się ostatnie pożegnanie 23-letniego Kacpra Mierzejewskiego. Funkcjonariusz zginął pod koniec maja w tragicznym wypadku motocyklowym w Piasecznie. Podczas wzruszającej ceremonii na cmentarzu zgromadziły się setki osób, w tym mundurowi i motocykliści, a najbliżsi wspominali go przede wszystkim jako człowieka zawsze gotowego do bezinteresownej pomocy.

Tłumy pożegnały 23-letniego policjanta. Brat wspomina zmarłego

W czwartkowej ceremonii pogrzebowej wzięli udział nie tylko krewni i znajomi zmarłego, ale również motocykliści z całego kraju, przedstawiciele dowództwa oraz koledzy z różnych wydziałów policji. Zgromadzeni chcieli wspólnie uczcić pamięć młodego stróża prawa, który zginął w tragicznym zdarzeniu drogowym. Szczególnie poruszające przemówienie podczas uroczystości wygłosił starszy brat Kacpra.

– Nie był noblistą, olimpijczykiem, prezydentem ani papieżem. Był po prostu zwykłym człowiekiem, takim jak większość z nas. Ale z tej swojej zwyczajności wydobył coś zdecydowanie ponadprzeciętnego – mówił.

Brat zaznaczył, że 23-latek wykazał się ogromną determinacją, by wstąpić w policyjne szeregi, a możliwość założenia munduru dawała mu ogromną satysfakcję i poczucie spełnienia. Zmarły stronił jednak od opowiadania o własnych osiągnięciach, preferując konkretne działanie i ciche wspieranie potrzebujących.

Młody policjant zawsze służył wsparciem swoim bliskim, niezależnie od tego, czy chodziło o drobną naprawę, podwiezienie, czy nocny transport znajomego. Ponadto aktywnie wspierał organizacje charytatywne działające na rzecz psów i potrafił pokonać setki kilometrów, by dostarczyć czworonoga do nowego właściciela.

Matka 23-letniego Kacpra apeluje do żałobników

Ogromne wzruszenie wśród uczestników pogrzebu wywołało także przemówienie matki zmarłego 23-latka.

– Kacper dla każdego z nas był kimś innym. Był Kacperusiem, Kapsem, Bąbelkiem. Dla innych był sąsiadem, przyjacielem, policjantem. Każdy miał swojego Kacpra – mówiła.

Kobieta podkreśliła, że jest niezwykle dumna ze swojego syna, który zawsze priorytetowo traktował niesienie pomocy innym ludziom oraz bezbronnym zwierzętom. Zaznaczyła również, że widok tak ogromnej liczby osób zgromadzonych na cmentarzu z pewnością sprawiłby mu radość.

– Pielęgnujcie relacje, które macie między sobą. To jest naprawdę nieocenione bogactwo - zaapelowała.

Policjanci pożegnali Kacpra. Funkcjonariusz pośmiertnie awansowany

Głos w imieniu policyjnego środowiska zabrał mł. insp. Piotr Jabłoński, który podkreślił, że zmarły był stworzony do noszenia munduru. Choć jego służba trwała zaledwie trzy lata, udowodnił, że praca w policji była jego prawdziwym życiowym powołaniem.

– Wszyscy widzieliśmy, jak dobry był w tym, co robił, jak bardzo było to dla niego ważne. Był zaangażowany, sumienny i profesjonalny – mówił.

Decyzją przełożonych tragicznie zmarły 23-latek został pośmiertnie awansowany na wyższy stopień służbowy. Dodatkowo uhonorowano go Medalem 30-lecia Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów Komendy Stołecznej Policji, co ma stanowić dowód uznania dla jego oddania służbie.

– Ta śmierć wyrwała naszej komendzie kawałek serca – powiedział mł. insp. Jabłoński. – Dziękujemy, że z nami służyłeś. Cześć Twojej pamięci. Będziemy pamiętać.

Kiedy ruszy SKM w Szczecinie?