- Makabryczne znalezisko w wołomińskim bloku: śledczy zabezpieczyli ciała dwojga seniorów.
- Medycy zabrali poszkodowanego dziewiętnastolatka do placówki medycznej, a funkcjonariusze wyjaśniają przebieg zdarzeń.
- Mieszkańcy osiedla nie kryją przerażenia sytuacją.
Tragedia w Wołominie. Zwłoki seniorów i ranny nastolatek
Do zdarzenia doszło na drugim piętrze budynku przy ul. Mieszka I. To tam funkcjonariusze znaleźli ciała dwóch osób w wieku około 70 lat. Nieoficjalnie wiadomo, że to dziadkowie 19-latka - Stanisława i Czesław O.
Zgłoszenie wpłynęło w poniedziałek rano (30 marca). Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, potwierdzili tragiczne odkrycie. - Na miejscu trwają czynności pod nadzorem prokuratora - przekazała Radiu Eska podkom. Monika Kaczyńska z wołomińskiej policji.
Ranny 19-latek został przewieziony do szpitala. Na razie nie wiadomo, w jakim jest stanie. Śledczy nie ujawniają szczegółów sprawy, ale nie wykluczają, że mogło dojść do rodzinnego dramatu.
Jak relacjonuje reporter „Super Expressu”, na miejscu pracują duże siły policji, które zabezpieczają teren. Sąsiedzi nie kryją emocji i niedowierzania. Wśród lokatorów szybko pojawiły się plotki, że za tragedią może stać wnuczek.
- Przyjechała karetka, potem policja. Mąż mówił, że ktoś został ugodzony nożem - relacjonuje „Super Expressowi” pani Danuta.
Młodzi mieszkańcy okolicy twierdzą, że 19-latek miał swoje problemy i często spędzał czas z telefonem. Jak ustalił „Super Express”, na co dzień mieszkał z rodzicami. Nie pracował i nie garnął się do nauki, a u dziadków bywał od czasu do czasu.
Śledztwo w tej sprawie trwa. Policja na razie nie zdradza szczegółów.