Tragiczny wypadek w Mąkolinie. Nie żyją dwie nastolatki, 18-latek z zarzutami. Prokuratura zastosuje dozór

2026-03-13 9:56

W miejscowości Mąkolin miał miejsce dramatyczny wypadek. Prowadzący BMW 18-latek stracił kontrolę nad autem, wjechał na pobocze i doprowadził do dachowania. Śmierć w wyniku tego zdarzenia poniosły dwie młode dziewczyny w wieku 14 oraz 15 lat. Sprawca usłyszał już zarzuty. Prokurator nie widzi podstaw do zastosowania wobec niego tymczasowego aresztowania.

  • Koszmarne zdarzenie drogowe w Mąkolinie zakończyło się śmiercią dwóch młodych dziewcząt.
  • Prowadzący osobowe BMW stracił kontrolę nad autem, co skutkowało dachowaniem.
  • Śledczy przedstawili zarzuty 18-latkowi siedzącemu za kierownicą, ale zrezygnowali z wnioskowania o areszt.

Wypadek BMW w Mąkolinie. Nie żyją 14- i 15-latka

Do tragedii doszło w poniedziałkowy wieczór, 9 marca. Wewnątrz pojazdu znajdowało się łącznie pięć osób: 18-latek siedzący za kierownicą oraz czworo pasażerów. Wszyscy podróżujący byli w wieku od 14 do 18 lat. Kiedy samochód zaczął dachować, niektórzy z pasażerów zostali wyrzuceni na zewnątrz. Zaledwie 14-letnia dziewczyna poniosła śmierć bezpośrednio na miejscu. Dwie kolejne poszkodowane osoby, 17-letni chłopak oraz 15-latka (wcześniejsze ustalenia policyjne wskazywały na 16 lat), zostały błyskawicznie zabrane przez śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do warszawskich placówek medycznych. Niestety, we wtorkowe popołudnie nadeszły tragiczne wieści o śmierci 15-latki.

Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości młodego kierowcy tuż po wypadku. Badanie urządzeniem pomiarowym potwierdziło, że osiemnastolatek nie spożywał alkoholu. Ratownicy medyczni przetransportowali karetkami do szpitala zarówno jego, jak i jeszcze jednego pasażera. Ich stan zdrowia okazał się stabilny, dzięki czemu szybko opuścili oddział. Wstępne testy krwi 18-letniego sprawcy nie wykazały śladów narkotyków ani innych środków odurzających, jednak profilaktycznie pobrano próbki do dalszych, bardziej szczegółowych badań toksykologicznych.

18-latka w BMW wymusiła pierwszeństwo, kilka osób w szpitalu

Zarzuty dla kierowcy BMW w Mąkolinie. Zaskakująca decyzja prokuratury

Zarówno 18-letni kierowca, jak i jeden z 17-letnich pasażerów zostali już przesłuchani przez śledczych. Młodszy z nich złożył bardzo szczegółowe zeznania, po czym pozwolono mu wrócić do domu. Pełnoletni kierowca pojazdu oficjalnie usłyszał zarzuty. Prokuratura zdecydowała jednak, że w tej sprawie nie ma konieczności kierowania do sądu wniosku o tymczasowe aresztowanie młodego mężczyzny.

O powodach takiej decyzji poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku, prokurator Bartosz Maliszewski:

"W dniu 11 marca wykonano czynności procesowe z podejrzanym przedstawiając mu zarzut z art. 177 § 2 k.k. tj. spowodowania wypadku komunikacyjnego z następstwem śmiertelnym. Z uwagi na nieumyślny charakter czynu, przesłuchanie naocznych świadków zdarzenia, uprzednią niekaralność podejrzanego, ustabilizowany tryb życia, stałe miejsce zamieszkania i posiadanie stałej pracy, prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec kierowcy wolnościowych środków zapobiegawczych takich jak dozór policji, poręczenie majątkowe, zakaz opuszczania kraju i zatrzymanie paszportu oraz nakaz powstrzymywania się od prowadzenia pojazdów mechanicznych"

Przedstawiciel płockiej prokuratury uzupełnił również, że szczegółowa sekcja zwłok zmarłej w szpitalu 15-latki została zaplanowana na 16 marca. Osiemnastoletniemu sprawcy tej drogowej tragedii grozi teraz kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.