- Koszmarne zdarzenie drogowe w Mąkolinie zakończyło się śmiercią dwóch młodych dziewcząt.
- Prowadzący osobowe BMW stracił kontrolę nad autem, co skutkowało dachowaniem.
- Śledczy przedstawili zarzuty 18-latkowi siedzącemu za kierownicą, ale zrezygnowali z wnioskowania o areszt.
Wypadek BMW w Mąkolinie. Nie żyją 14- i 15-latka
Do tragedii doszło w poniedziałkowy wieczór, 9 marca. Wewnątrz pojazdu znajdowało się łącznie pięć osób: 18-latek siedzący za kierownicą oraz czworo pasażerów. Wszyscy podróżujący byli w wieku od 14 do 18 lat. Kiedy samochód zaczął dachować, niektórzy z pasażerów zostali wyrzuceni na zewnątrz. Zaledwie 14-letnia dziewczyna poniosła śmierć bezpośrednio na miejscu. Dwie kolejne poszkodowane osoby, 17-letni chłopak oraz 15-latka (wcześniejsze ustalenia policyjne wskazywały na 16 lat), zostały błyskawicznie zabrane przez śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do warszawskich placówek medycznych. Niestety, we wtorkowe popołudnie nadeszły tragiczne wieści o śmierci 15-latki.
Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości młodego kierowcy tuż po wypadku. Badanie urządzeniem pomiarowym potwierdziło, że osiemnastolatek nie spożywał alkoholu. Ratownicy medyczni przetransportowali karetkami do szpitala zarówno jego, jak i jeszcze jednego pasażera. Ich stan zdrowia okazał się stabilny, dzięki czemu szybko opuścili oddział. Wstępne testy krwi 18-letniego sprawcy nie wykazały śladów narkotyków ani innych środków odurzających, jednak profilaktycznie pobrano próbki do dalszych, bardziej szczegółowych badań toksykologicznych.
Zarzuty dla kierowcy BMW w Mąkolinie. Zaskakująca decyzja prokuratury
Zarówno 18-letni kierowca, jak i jeden z 17-letnich pasażerów zostali już przesłuchani przez śledczych. Młodszy z nich złożył bardzo szczegółowe zeznania, po czym pozwolono mu wrócić do domu. Pełnoletni kierowca pojazdu oficjalnie usłyszał zarzuty. Prokuratura zdecydowała jednak, że w tej sprawie nie ma konieczności kierowania do sądu wniosku o tymczasowe aresztowanie młodego mężczyzny.
O powodach takiej decyzji poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku, prokurator Bartosz Maliszewski:
"W dniu 11 marca wykonano czynności procesowe z podejrzanym przedstawiając mu zarzut z art. 177 § 2 k.k. tj. spowodowania wypadku komunikacyjnego z następstwem śmiertelnym. Z uwagi na nieumyślny charakter czynu, przesłuchanie naocznych świadków zdarzenia, uprzednią niekaralność podejrzanego, ustabilizowany tryb życia, stałe miejsce zamieszkania i posiadanie stałej pracy, prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec kierowcy wolnościowych środków zapobiegawczych takich jak dozór policji, poręczenie majątkowe, zakaz opuszczania kraju i zatrzymanie paszportu oraz nakaz powstrzymywania się od prowadzenia pojazdów mechanicznych"
Przedstawiciel płockiej prokuratury uzupełnił również, że szczegółowa sekcja zwłok zmarłej w szpitalu 15-latki została zaplanowana na 16 marca. Osiemnastoletniemu sprawcy tej drogowej tragedii grozi teraz kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.