Czy Ursynów Północny powinien zostać wpisany do ewidencji zabytków i jakie to niesie konsekwencje?
Stołeczny konserwator Michał Krasucki ogłosił plany objęcia ochroną Ursynowa Północnego. To osiedle projektu prof. Marka Budzyńskiego stanowi symbol wielkiej płyty PRL-u. Jest to jeden z lepszych układów urbanistycznych, oparty na sprawdzonych wzorcach skandynawskich. Temat ten wypłynął podczas debaty o lokalnym dziedzictwie. Ewentualny wpis do ewidencji może nastąpić w najbliższych latach. Urzędnik stwierdził wprost: "Ja myślę, że to jest kwestia kilku lat, jak będziemy Ursynów Budzyńskiego włączać do gminnej ewidencji zabytków". Zmiana statusu nie oznacza całkowitego zakazu modernizacji. Istotne prace, jak remonty elewacji, dachów czy wymiana stolarki, będą wymagały jednak uzgodnień konserwatorskich. Dla spółdzielni dostosowanie się do nowych reguł może stanowić wyzwanie organizacyjne.
Jakie inne inicjatywy i problemy związane z ochroną dziedzictwa architektonicznego występują na Ursynowie
Spotkanie zainicjowali przedstawiciele SGGW, poruszając temat dworku przy ul. Krasnowolskiej 78. Celem była dyskusja o ochronie dziedzictwa, w której udział wziął Michał Krasucki. Padły słowa: "Konserwacja zabytków to nie zamrażanie architektury w czasie, ale odpowiedzialne dopisywanie do niej kolejnych rozdziałów". Profesor Jeremi Królikowski podkreślał walory przestrzenne dzielnicy. Dr Magda Pożarowszczyk omówiła podział na jednostki o tożsamym duchu miejsca. Pozytywnym przykładem dbałości o historię jest odrestaurowany dwór Karniewskich przy ul. Rosoła. Obowiązek opieki nad obiektem spoczywa w Polsce na właścicielu, a wspierają go urzędy. Dwór na Wyczółkach rozebrano mimo wpisu do rejestru. Z kolei willa przy Krasnowolskiej, mimo planów rewitalizacji, została ostatecznie sprzedana przez właściciela.
Jakie są przykłady ochrony architektury współczesnej w Warszawie i czy mogą stanowić precedens dla Ursynowa?
Warszawa pełni rolę awangardy w ochronie powojennej architektury. Krasucki wskazał, że to pierwsze miasto chroniące obiekty z lat 50.. W latach 2015-2016 do ewidencji trafiły liczne budynki z lat 60., 70. i 80..Ochroną objęto Stare Miasto oraz osiedla na Bielanach. Przykładem są Sady Żoliborskie, zespół 24 kameralnych bloków z lat 1959-1964. W 2005 roku przeszły one renowację pod nadzorem autorki, Haliny Skibniewskiej. Decyzja o ochronie Ursynowa jest trudna, bo może uruchomić falę wpisów podobnych osiedli. Konserwator nazwał to otwarciem „wielkiej bramy do ochrony osiedli z lat 70”. Dodał też: "O ile w Warszawie sobie z tym poradziliśmy, o tyle gdzie indziej może być z tym problem"