Wielki cios w narkobiznes na Mokotowie. Policja zabezpieczyła towar warty majątek

2026-05-06 14:03

Funkcjonariusze z mokotowskiego Wydziału Kryminalnego rozbili nielegalny magazyn ze środkami odurzającymi. W ręce mundurowych wpadł 34-letni mężczyzna, który zgromadził potężne ilości zabronionych substancji. Decyzją sądu podejrzany trafił do aresztu, a za kratami może spędzić nawet najbliższą dekadę.

Zasadzka w rejonie ulicy Puławskiej. Kryminalni wkroczyli do akcji

Sukces mundurowych był efektem skomplikowanej pracy operacyjnej, którą prowadzili specjaliści z wydziału antynarkotykowego warszawskiego Mokotowa. Śledczy przez dłuższy czas weryfikowali zebrane materiały dowodowe, zanim przystąpili do ostatecznego uderzenia w przestępczy biznes.

„Analizowaliśmy informacje operacyjne, ustalając sposób działania podejrzanego, miejsca przechowywania narkotyków oraz momenty ich transportu” - mówi asp. szt. Marta Haberska z Komendy Stołecznej Policji.

Zgromadzone dane bezsprzecznie wskazywały, że sprawca wykorzystywał do ukrywania nielegalnego towaru jedną z piwnic w budynku przy ulicy Puławskiej. Kiedy nadszedł właściwy dzień, kryminalni przystąpili do precyzyjnie zaplanowanej obławy.

„Objęliśmy teren obserwacją i wyczekiwaliśmy momentu, w którym podejrzany będzie miał przy sobie środki odurzające” - dodaje asp. szt. Haberska.

W pewnej chwili stróże prawa zauważyli, jak pod budynek podjeżdża 34-latek i zabiera do środka podejrzane pakunki.

„Już z naszych wcześniejszych ustaleń wynikało, że mogły one zawierać narkotyki” - wyjaśnia rzeczniczka.

Gdy wytypowany diler ponownie pojawił się na zewnątrz z kolejną partią ładunku, policjanci błyskawicznie wkroczyli do akcji i obezwładnili zaskoczonego mężczyznę.

Gigantyczne ilości marihuany i kokainy. Czarnorynkowa wartość powala

Rewizja osobista od razu potwierdziła obecność nielegalnych substancji. Następnie policyjna ekipa przystąpiła do dokładnego sprawdzania wskazanych lokali.

„W działaniach wykorzystaliśmy także wsparcie straży pożarnej, aby wejść do jednego z mieszkań” - informuje asp. szt. Marta Haberska.

Rezultat przeszukań okazał się niezwykle owocny, gdyż śledczy przejęli wprost gigantyczną ilość nielegalnego towaru. W ich ręce wpadło niemal osiemnaście kilogramów marihuany oraz blisko trzysta gramów białego proszku, czyli kokainy. Biegli oszacowali czarnorynkową wartość zabezpieczonych środków na grubo ponad milion złotych.

Ujęty 34-latek został natychmiast odwieziony do pobliskiej komendy, gdzie ruszyły oficjalne procedury procesowe z jego udziałem.

„Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutów posiadania znacznych ilości środków odurzających” - podkreśla asp. szt. Haberska.

Wymiar sprawiedliwości przychylił się do prokuratorskiego wniosku i zadecydował o umieszczeniu zatrzymanego w areszcie tymczasowym na okres jednego miesiąca. Grozi mu za to nawet 10 lat pobytu w zakładzie karnym.

Dalszy bieg postępowania jest cały czas nadzorowany przez śledczych z Prokuratury Rejonowej Warszawa Ursynów.

Zarabiali na prostytucji. Policja rozbiła gang. Znaleziono broń, amunicję i narkotyki.