Wykorzystywał dzieci i instalował ukryte kamery. Tomasz M. usłyszał wyrok 16 lat więzienia

Finał sprawy Tomasza M., który w latach 2022-2024 na warszawskim Bemowie dopuszczał się przestępstw seksualnych na nieletnich. Mężczyzna nie tylko krzywdził dzieci, ale również potajemnie je nagrywał, instalując kamerę w łazience. Podawał im także alkohol i narkotyki. Sąd Okręgowy wydał wyrok w tej bulwersującej sprawie.

Wyrok dla podejrzanego o czyny pedofilskie
Autor: Body Stock/ Shutterstock

Dramat małoletnich w warszawskim mieszkaniu

Od 2022 do maja 2024 roku w jednym z lokali na warszawskim Bemowie rozgrywał się prawdziwy koszmar. Śledczy dowiedli, że w tym czasie Tomasz M. zmuszał troje dzieci do obcowania płciowego i innych czynności o charakterze seksualnym, stosując przy tym groźby, podstęp i przemoc. Te wstrząsające czyny nie wyczerpują jednak listy przewinień oskarżonego.

Mężczyzna potajemnie nagrywał swoje ofiary. Używając zamaskowanej w łazience kamery, rejestrował dzieci, gdy te brały kąpiel lub spały, dokumentując również akty seksualne i utrwalając nagie wizerunki łącznie dziesięciu osób. Oprócz tego udowodniono mu podawanie marihuany zarówno dorosłym, jak i dzieciom, a także częstowanie nieletnich alkoholem.

Wieloletni wyrok dla seryjnego przestępcy

Tomasz M. usłyszał zarzuty popełnienia aż dwudziestu siedmiu przestępstw. Jak poinformowała prokurator Katarzyna Podlodowska, większość z nich miała miejsce w warunkach recydywy, co świadczy o wcześniejszych wyrokach oskarżonego, choć szczegóły jego kryminalnej przeszłości nie zostały jeszcze w pełni ujawnione.

Trzeciego sierpnia zapadł ostateczny wyrok przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Tomasz M. został uznany za winnego wszystkich zarzutów i spędzi w więzieniu 16 lat. Dodatkowo sąd orzekł dożywotni zakaz pracy z dziećmi – w edukacji, wychowaniu, leczeniu czy opiece. Przez najbliższe 15 lat nie wolno mu również zbliżać się do trójki skrzywdzonych dzieci na odległość mniejszą niż 100 metrów ani nawiązywać z nimi kontaktu.

Sprzęt służący do nielegalnego nagrywania został przez sąd skonfiskowany. Sprawca musi zapłacić ofiarom zadośćuczynienie w łącznej kwocie 130 tysięcy złotych, a także przekazać 8 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Do sprawy wrócimy. Przyjrzymy się bliżej Tomaszowi M., jego przeszłości i wcześniejszym czynom.

Zabił seniorkę rodu z wyjątkowym okrucieństwem. Stana,l przed sądem