Spis treści
Koszmarny karambol w Łomiankach. Sześć aut zderzyło się w niedzielę
Do tej potwornej tragedii doszło w niedzielny wieczór, 12 kwietnia, na terenie podwarszawskich Łomianek. Mniej więcej o godzinie 18 na lokalnej trasie nastąpiło potężne zderzenie. Pracujący na miejscu funkcjonariusze policji szybko ustalili, że w tym gigantycznym karambolu wzięło udział łącznie aż sześć samochodów osobowych.
− W zdarzeniu brało udział 6 pojazdów. W wyniku zderzenia samochodów marki Audi i Toyota, poruszających się w kierunku Warszawy, pojazd marki Toyota dachował na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając do uszkodzenia kolejnych czterech pojazdów (Audi, BMW, Toyota oraz Honda) − podała policja w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Uderzenie było tak potężne, że podróżujący toyotą nie mieli praktycznie żadnych szans na ucieczkę. Ratownicy nie zdołali ocalić życia 19-letniej Nikoli oraz 15-letniego Kacpra, którzy zginęli na miejscu natychmiast po uderzeniu. Kolejny młody mężczyzna został z kolei przetransportowany do placówki medycznej w stanie krytycznym. Zespół medyczny przez kilkadziesiąt godzin robił wszystko, by utrzymać go przy życiu. Niestety ostatecznie tej batalii nie udało się wygrać.
Trzecia ofiara wypadku w Łomiankach. Zmarł 20-letni kierowca toyoty
W czwartek, 16 kwietnia, krótko po północy napłynęły najbardziej druzgocące wieści z lecznicy. Młody, zaledwie 20-letni kierowca zmarł, przegrywając heroiczną walkę o przetrwanie.
Informację o śmierci dwudziestolatka oficjalnie potwierdził w rozmowie z dziennikarzami „Super Expressu” Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Tym samym czarne statystyki tego tragicznego zdarzenia drogowego uległy zmianie, a liczba ofiar śmiertelnych wzrosła już do trzech osób.
Sprawcy uciekli po zderzeniu. Pasażer i kierowca audi tymczasowo aresztowani
Samo zachowanie uczestników tuż po karambolu budzi ogromne oburzenie i szokuje. Mężczyzna prowadzący audi oraz jego kompan po prostu uciekli z miejsca tragedii, nie udzielając nikomu pomocy. Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli pościg za uciekinierami i błyskawicznie ich namierzyli. W efekcie mundurowi zatrzymali obu mężczyzn, a na mocy decyzji sądu trafili oni do tymczasowego aresztu.
Organy ścigania wciąż prowadzą intensywne czynności dochodzeniowe, by krok po kroku odtworzyć przebieg tego dramatu. Prokuratorzy drobiazgowo badają przyczyny koszmarnego wypadku, który wywołał prawdziwy wstrząs i niedowierzanie wśród lokalnej społeczności Łomianek oraz okolicznych miejscowości.