Twitter ma już 20 lat
Choć oficjalnie ten portal zwie się X, znaczna część użytkowników wciąż - zgodnie ze starą nomenklaturą - nazywa go Twitter. Amerykański portal powstał 21 marca 2006 roku i w tym roku świętuje jubileusz 20-lecia swojego istnienia. Z założenia miała to być strona służąca do publikowania przez użytkowników krótkich wiadomości tekstowych (obecnie to 280 znaków, kiedyś zaledwie 140).
Jak się okazało ta formuła bardzo się przyjęła, a platformę szczególnie upodobali sobie politycy - w tym ci rodzimi. Z okazji jubileuszu 20 lat Twittera(X) przypominamy najciekawsze wpisy polityków znad Wisły.
Tusk - król Twittera
Wśród polskich polityków jednym z tych, który niezwykle upodobał sobie to narzędzie jest bez wątpienia Donald Tusk. Obecny premier od lat regularnie wrzuca na platformę swoje komentarze polityczne, które zazwyczaj budzą wielkie emocje, zyskują liczne grono polubień, a także komentarzy (o różnym odcieniu emocjonalnym - od skrajnego zachwytu po skrajny hejt).
Warto wspomnieć głośne twetty Tuska spośród niezliczonych wpisów, które popełnił ten polityk:
W grudniu 2019 Tusk, już jako były przewodniczący Rady Europejskiej, posłał kąśliwość w stronę prezydenta USA Donalda Trumpa. Zamieścił komentarz dotyczący relacji Europy z USA, który w tłumaczeniu z angielskiego brzmiał: "pomimo sezonowych zawirowań, przyjaźń transatlantycka musi trwać". Kluczowe było jednak zdjęcie, które dołączył - przedstawiało jak Tusk przystawia dłoń do pleców Trumpa, układając je w kształt pistoletu.
To nie był jedyny przytyk Tuska wobec Trumpa. W grudniu 2025 Tusk stwierdził: "Drodzy amerykańscy przyjaciele, Europa jest waszym najbliższym sojusznikiem, a nie waszym problemem. I mamy wspólnych wrogów". To była odpowiedź na ogłoszoną przez USA nową strategię bezpieczeństwa, która między słowami podważała sojusz transatlantycki Europy i USA. Ten sporządzony po angielsku wpis odbił się na świecie szerokim echem, stając się najpopularniejszym tweetem na całym globie.
Kontrowersyjne podziękowanie
Międzynarodowe emocje wzbudził też kontrowersyjny wpis na Twitterze Radosława Sikorskiego. We wrześniu 2022 roku, dzisiejszy szef polskiej dyplomacji zamieścił zdjęcie eksplozji gazociągu Nord Stream 2 z wymownym wpisem "Thank you, USA". Tweet wzbudził tak silne emocje, bo wprost sugerował, że za zniszczeniem rosyjsko-niemieckiego gazociągu stały służby amerykańskie. Po wywołaniu burzy obecny szef MSZ swój wpis usunął.
Prezes melduje się na Twitterze
Pod koniec 2024 roku na Twitterze pojawiło się oficjalne konto prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. Szczególne uznanie znalazło wrzucone przez niego wówczas zdjęcie przedstawiające jego kotkę, Fionę.
Znikający wpis i inne dokonania PAD-a
Na osobną uwagę w historii polskiego Twittera zasługuje była głowa państwa Andrzej Duda. Aktywny na portalu jako PAD (prezydent Andrzej Duda) zamieścił w swojej karierze wiele zaskakujących wpisów. M.in. w styczniu 2024 pisał: "Powiedz mu, żeby zapytał swoją żonę, co to znaczy »mieć jaja«. Ona wie!". Post szybko zniknął, a wielu powiązało go z Szymonem Hołownią, którego żona była pilotem myśliwców.
Innym razem z kolei prezydent skomentował post Ministerstwa Obrony Narodowej, w którym resort (dodajmy, za czasów PiS-u) chwalił się zamówieniem przez ukraińską armię kolejnych egzemplarzy karabinków Grot. Duda zareagował słowami: "Nie, nie było takich ustaleń. Szczerze mówiąc nie wiedziałem o tym, ale też jak widać nie dał mi tego. A mógł dać do ogłoszenia jutro w Radomiu. Życie...". Prawdopodobnie był to fragment wiadomości prywatnej wysłanej nieopatrznie w formie tweeta. Ten wpis również rychło zniknął z portalu.
Z kolei na samym początku dekady Dudy w Pałacu Prezydenckim głośno było o nocnych rozmowach głowy państwa z internautami prowadzonych na Twitterze. Prezydent miał m.in. komplementować urodę kobiet, odpisywać na wiadomości nastolatków, a nawet udostępnić swoje selfie zrobione w środku nocy. Zdaniem wielu godziło to w powagę urzędu prezydenta.
Piechociński na straży statystyk
Wyjątkową postacią polskiego Twittera jest bez wątpienia były wicepremier i minister gospodarki, Janusz Piechociński, który regularnie publikuje w serwisie szczegółowe statystyki dotyczące różnych sektorów polskiej gospodarki. Niszowe statystyki i szczegóły podawane przez polityka z godną uznania konsekwencją stały się już kultową częścią polskiego X-a.
Śpiewające pożegnanie z rządem
W 2013 roku polityczne emocje rozgrzewał wpis ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. Polityk uznawany za lidera konserwatywnej frakcji w Platformie i lidera Donalda Tuska w wewnętrznych walkach partyjnych, odniósł się do tweeta rzecznika rządu Pawła Grasia zamieszczając link do piosenki "I Don't Like Mondays" (ang. Nie lubię poniedziałków), czym odniósł się do zapowiadanej na poniedziałek decyzji w sprawie jego dalszej obecności w rządzie.
Szokujący wpis posłanki
W 2024 roku Anna Maria Żukowska, przewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy. zamieściła wpis, który zszokował niemal wszystkich. Po tym jak marszałek Sejmu i jej koalicjant, Szymon Hołownia zdecydował, że projekty w sprawie zmiany prawa aborcyjnego, które wpłynęły do izby, pod obrady trafią dopiero po wyborach samorządowych i zaapelował o spokój i cierpliwość "żeby walcząc o dobro, nie wprowadzić więcej zła", Żukowska odpowiedziała mu "Wyp******** z tym spokojem".
Ukarany Janusz
Z kontrowersyjnych wpisów słynie też Janusz Korwin-Mikke. W 2021 roku sejmowa komisja etyki ukarała go naganą za dwa wpisy na Twitterze. Jeden z nich głosił, że... "chrześcijanie (i żydzi, islamiści!) mają obowiązek domagać się kamienowania homosiów".
Dziwne wpisy Kukiza
W październiku 2018 Paweł Kukiz zamieścił szereg nocnych wpisów, w których m.in. pytał Marka Jakubiaka, czy rodzi czy zapładnia swoje polityczne dzieci (w odpowiedzi na jego wpis), a także wspominał o... Jacku Wilku w pończochach. Później tłumaczył się, że "utracił kontrolę nad swoim kontem".
Wyborczy bazarek
Szczególne wyróżnienie w 20-letniej historii polskiego Twittera należy się tzw. "bazarkom". To nic innego jak żartobliwe próby ominięcia ciszy wyborczej poprzez publikowanie rzekomych aktualnych wyników wyborów jeszcze w czasie trwania głosowania. Choć wyniki te - jakoby pochodzące z sondażowni - zazwyczaj są zwykłymi fake'ami i większość z nich się nie sprawdza, to na uwagę zasługuje sam sposób tytułowania partii i kandydatów na potrzeby zawoalowanej formuły. Dzięki temu powstały takie określenie jak "ciasteczka" (od nazwiska Kukiz, które w języku angielskim przypomina "cookies", czyli tytułowe ciastka), "Bigos" (Bronisław Komorowski), "Prince Polo" (Rafał Trzaskowski), czy "Budyń" (Andrzej Duda).
Zobacz w naszej galerii najciekawsze tweety polskiej polityki w 20. rocznicę powstania Twittera: