"Zaczepiał dziewczynki, potem zaczął się onanizować". Szokująca sytuacja przy przystanku w Warszawie

2026-09-02 20:48

Szokujące sceny przy przystanku w rejonie Hali Kopińskiej w Warszawie. Bartłomiej Wypartowicz poinformował, że mężczyzna zaczepiał dziewczynki, obserwował je, a następnie wszedł za przystanek i publicznie się onanizował. Mężczyzna po wszystkim miał zamówić przejazd i odjechać. W sieci pojawiło się nagranie.

Srebrny radiowóz z napisem Policja. O poszukiwaniu sprawcy nieobyczajnego wybryku przeczytasz na Eska Warszawa.
Autor: Manuel Esteban/ Shutterstock
  • Na nagraniu widać mężczyznę wykonującego dynamiczne ruchy ręką.
  • Wypartowicz przekazał policji informację o zdarzeniu i poinformował, że posiada nagranie z widoczną twarzą mężczyzny.
  • Policja ustala tożsamość mężczyzny, zabezpieczyła materiały i pozostaje w kontakcie ze świadkami.
Zboczeniec na basenie Warszawianki. Nagrywał nagie kobiety w przymierzalni

Szokujące zachowanie przy przystanku

Według relacji Wypartowicza mężczyzna pojawił się przy przystanku i zaczepiał dziewczynki. Następnie przeszedł za przystanek i zaczął się onanizować. Na udostępnionym nagraniu widać mężczyznę wykonującego obsceniczne ruchy ręką. Po chwili odchodzi. Po całym zajściu mężczyzna zamówił Ubera. Według Wypartowicza około godz. 13.30 wsiadł do samochodu i odjechał.

"Dzisiaj na przystanku przy Hali Kopińskiej w Warszawie mężczyzna chodził, zaczepiał dziewczynki, podchodził, patrzył, po czym wszedł za przystanek i zaczął się publicznie onanizować. Obcokrajowiec. Po całej akcji zamówił sobie Ubera, wsiadł i odjechał. Telefon do @PolskaPolicja został wykonany, usłyszałem że mam przyjść na komendę z pendrive z filmikiem. Zero innej reakcji. Wcale to nie jest zabawne. Rozumiem, że nie chce Wam się uganiać za takimi ludźmi? O godzinie 13.30 wsiadł do samochodu (Ubera) i odjechał. Rozumiem, że czekamy jak komuś się stanie coś nieprzyjemnego?" - czytamy. 

Policja namierza mężczyznę

Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka poinformowała, że funkcjonariusze ustalają tożsamość mężczyzny i próbują go namierzyć. Policja ma również kontakt z osobą, która nagrała zdarzenie. „Sprawa jest w toku” - przekazała.

Wypartowicz po tej informacji podziękował stołecznym policjantom za reakcję. „Zabezpieczone są materiały, policja jest w stałym kontakcie ze świadkami i ustala sprawcę” - napisał. Dodał: „Chcę jeszcze raz bardzo podziękować @Policja_KSP za profesjonalne podejście do sprawy.”