Oszustwo "na wnuczka" w Ostrołęce. Seniorka straciła oszczędności życia
Do dramatycznego zdarzenia doszło w Ostrołęce, gdzie 94-letnia kobieta stała się celem bezwzględnych oszustów. Do seniorki zadzwoniła kobieta, która podszyła się pod członka rodziny, opowiadając zmyśloną historię o tragicznym wypadku drogowym. Według jej relacji, wnuczek 94-latki miał śmiertelnie potrącić kobietę na przejściu dla pieszych i jedyną szansą na uniknięcie więzienia była natychmiastowa wpłata kaucji. Oszuści wywierali silną presję emocjonalną, nie dając ofierze czasu do namysłu. W rezultacie zmanipulowana seniorka przekazała 30 tysięcy złotych mężczyźnie, który zjawił się w jej mieszkaniu, podając się za adwokata.
Szybka akcja ostrołęckiej policji. Zatrzymania 100 km od miasta
Sprawą natychmiast zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce. Dzięki intensywnej pracy operacyjnej, analizie zebranych dowodów i dobremu rozpoznaniu środowiska przestępczego, funkcjonariusze wpadli na trop podejrzanych. Pierwsze zatrzymania miały miejsce już 23 stycznia 2026 roku, zaledwie cztery dni po zgłoszeniu przestępstwa. W okolicach Warszawy ujęto 23-letnią mieszkankę powiatu płońskiego oraz 24-letniego mężczyznę z powiatu nowodworskiego, a dwa dni później, 25 stycznia, dołączył do nich 20-letni mieszkaniec tego samego powiatu. Wszyscy zostali przewiezieni do policyjnego aresztu w Ostrołęce.
Areszt dla 20-latka i zarzuty oszustwa. Szajka mogła działać w całej Polsce
Zebrany przez śledczych materiał dowodowy pozwolił na postawienie dwóm zatrzymanym mężczyznom zarzutów oszustwa. Decyzją sądu z 27 stycznia 2026 roku, wobec 20-letniego podejrzanego zastosowano najsurowszy środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Policja podkreśla, że sprawa ma charakter rozwojowy i jest wielowątkowa. Wstępne ustalenia wskazują, że zatrzymany 20-latek mógł być częścią zorganizowanej grupy przestępczej, która oszukiwała seniorów na terenie całego kraju, wykorzystując tę samą, okrutną metodę.
Źródło: Policja.pl