Zdjęcie łysego Rafała Trzaskowskiego obiegło internet. Prawda o udziale w zbiórce Łatwoganga jest zupełnie inna

2026-04-28 9:45

W sieci furorę robi fotografia prezydenta Warszawy z całkowicie ogoloną głową. Wielu użytkowników uwierzyło, że Rafał Trzaskowski wsparł w ten sposób głośną zbiórkę charytatywną zorganizowaną przez Łatwoganga. Szybko wyszło na jaw, co naprawdę kryje się za wiralowym obrazkiem.

Rafał Trzaskowski - fake news z ogoloną głowa

i

Autor: Sekcja Newsów/ Facebook

Prezydent Warszawy na łyso? Grafika z Rafałem Trzaskowskim to oszustwo

Głośna zbiórka pieniędzy zorganizowana przez influencera Łatwoganga zdominowała ostatnio polską przestrzeń internetową. W gigantyczną inicjatywę na rzecz najmłodszych pacjentów onkologicznych włączyły się tłumy celebrytów, aktorów oraz twórców sieciowych. Wielu zaangażowanych darczyńców nie tylko przelewało ogromne środki finansowe, ale także decydowało się na radykalne cięcie włosów na zero, aby w ten symboliczny sposób wyrazić wsparcie dla zmagających się z rakiem dzieci.

Ogromne zainteresowanie wydarzeniem stworzyło jednak idealne środowisko do siania dezinformacji, co brutalnie obnażył opisywany przypadek. Serwis fact-checkingowy Demagog.pl ustalił, że w mediach społecznościowych zaczęto udostępniać kadr z Rafałem Trzaskowskim. Wiarygodnie przygotowany fotomontaż pokazywał łysego włodarza stolicy siedzącego na fryzjerskim fotelu, co miało wprost dowodzić jego czynnego dołączenia do internetowej inicjatywy Łatwoganga.

Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna, a krążąca w sieci ilustracja to wygenerowany fake news. Przeróbka bazuje na autentycznej fotografii z wizyty włodarza Warszawy w salonie fryzjerskim, którą opublikowano w styczniu 2024 roku. Już wtedy obrazek z fałszywie ogolonym politykiem pojawił się na łamach jednego z portali satyrycznych, a teraz po prostu wykorzystano go ponownie, dając mu drugie życie w kontekście charytatywnego streamu.

Łatwogang zamknął drzwi przed politykami podczas rekordowej zbiórki

Warto wyraźnie podkreślić, że twórca internetowy od samego początku trwającej dziewięć dni transmisji stanowczo odcinał się od zapraszania przedstawicieli świata polityki. W opinii wielu internautów właśnie brak posłów i ministrów przed kamerami był jednym z kluczowych czynników gigantycznego sukcesu tego przedsięwzięcia. Zwracano uwagę, że takie surowe podejście mocno odróżniało ten projekt od chociażby finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Główny organizator wyjaśniał w trakcie relacji na żywo, że zrobiłby wyjątek dla polityków tylko w jednym konkretnym przypadku: gdyby na wizji doszło do ich historycznego pojednania. Jako idealny przykład podał ewentualne podanie sobie rąk na zgodę przez Donalda Tuska oraz Karola Nawrockiego w studiu. Jednocześnie influencer stanowczo zaznaczył, że spory partyjne mocno polaryzują polskie społeczeństwo, dlatego wolał uniknąć angażowania takich gości do transmisji, choć oczywiście każdy z nich mógł po cichu wesprzeć zbiórkę finansowo ze swojego portfela.

Ostatecznie charytatywny stream Łatwoganga zakończył się absolutnym i bezprecedensowym rekordem w historii polskiej sieci. W trakcie wielogodzinnej transmisji, w której brylowały głównie największe gwiazdy show-biznesu, udało się zgromadzić astronomiczną kwotę przekraczającą barierę 251 milionów złotych.

SŁOMKA O PODPINANIU SIĘ PD AKCJĘ ŁATWOGANG PRZEZ POLITYKÓW