Spis treści
Tragedia motocyklistów pod Płońskiem
Dramatyczne zdarzenie miało miejsce w poniedziałek wieczorem, tuż po godzinie 18:20 na terenie powiatu płońskiego. W okolicach miejscowości Charzyny, na lokalnej drodze, doszło do zderzenia dwóch motocykli typu cross, którymi jechali młodzi chłopcy. Uderzenie było niezwykle silne, co wymusiło natychmiastową i desperacką akcję ratunkową ze strony służb.
Policja z Komendy Powiatowej w Płońsku poinformowała, że 18-latek z powiatu żuromińskiego zginął na miejscu. Drugi z uczestników, 22-letni mieszkaniec powiatu płońskiego, odniósł rany i został zabrany do szpitala przez karetkę pogotowia. W akcji, trwającej około godziny, brał również udział śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Pomimo intensywnych działań ratowników, nie udało się ocalić młodszego z mężczyzn, a lekarz na miejscu musiał stwierdzić jego zgon. 22-latek przeżył i znajduje się pod specjalistyczną opieką medyczną.
Obecnie śledczy, działając pod nadzorem prokuratury, badają wszystkie szczegóły tego wypadku. Weryfikowana jest m.in. techniczna sprawność pojazdów, okoliczności zderzenia oraz to, czy kierujący posiadali odpowiednie uprawnienia.
Ofiara to syn uczestników krwawej strzelaniny w Raciążu
Z nieoficjalnych informacji zebranych przez „Super Express” wynika, że zmarły 18-latek to syn Czesława i Mileny Ch. – pary, której sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością kilka lat temu. W 2020 roku, w jednym z bloków w Raciążu, doszło do mrożącej krew w żyłach zbrodni. Czesław Ch. z zimną krwią zastrzelił swoją żonę, a potem rzucił się z bronią na jej nowego partnera, Pawła D.
Tamtego dnia Milena próbowała ratować się ucieczką. Pierwszy strzał trafił jednak w futrynę drzwi, a gdy kobieta próbowała opuścić mieszkanie, były mąż dogonił ją i strzelił jej w tył głowy. Milena upadła, ginąc na miejscu. Wpadłszy w furię, napastnik wybiegł na klatkę schodową, gdzie przebywał Paweł. Zranił go w rękę i klatkę piersiową, ale postrzelony mężczyzna zdołał uciec i wezwać pomoc. Chwilę po powrocie zabójcy do mieszkania usłyszano kolejny strzał.
Nazwisko rodziny znów w policyjnych aktach
Kiedy na miejsce dotarły służby ratunkowe, zajęły się rannym partnerem. Niestety, Milena była już martwa. Okazało się również, że Czesław Ch. targnął się na własne życie i zmarł na miejscu.
− Policjanci z Raciąża otrzymali zgłoszenie o strzelaninie w jednym z bloków. Na miejscu zastali martwą kobietę i mężczyznę oraz rannego mężczyznę, którego karetka pogotowie zabrała do szpitala
− przekazała wówczas podkom. Kinga Drężek-Zmysłowska z policji w Płońsku. Jak się później okazało, sprawcą tej rzezi był owładnięty chorobliwą zazdrością były mąż.
Dziś, po upływie sześciu lat, nazwisko rodziny Ch. powraca na czołówki lokalnych wiadomości. Tym razem w kontekście tragicznego wypadku, który przerwał życie ich jedynego, 18-letniego syna.