Spis treści
Zofia Bogdan kończy 105 lat. Młodość w cieniu wojny
Dokładnie 16 marca Zofia Bogdan z domu Słowikowska świętuje niezwykły jubileusz 105. urodzin. Czas jej wchodzenia w dorosłość zbiegł się z wybuchem drugiego światowego konfliktu, który przyniósł Polsce ogromne zniszczenia. Będąc zaledwie dorastającą dziewczyną, podjęła heroiczną decyzję o ratowaniu rodaków w obliczu ciągłego widma śmierci z rąk okupanta.
Jako osiemnastolatka wstąpiła w szeregi personelu Polskiego Wojskowego Szpitala Maltańskiego. W trakcie całej niemieckiej okupacji udzielała pomocy medycznej jako wykwalifikowana pielęgniarka, wspierając poszkodowanych w najtrudniejszych momentach. Codzienna praca w takich warunkach wiązała się z olbrzymim wysiłkiem fizycznym i permanentnym zagrożeniem życia.
Sanitariuszka „Zojda” w Powstaniu Warszawskim. Ten szczegół ocalił jej życie
W trakcie zrywu w stolicy młoda kobieta funkcjonowała pod konspiracyjnym pseudonimem „Zojda”, zasilając szeregi zgrupowania „Bakcyl”. Każdy dzień przynosił kolejne wyzwania w postaci transportu ciężko rannych pod ciągłym ostrzałem wroga. Szczególnie dramatyczne zdarzenie z udziałem małego chłopca trwale zapisało się w pamięci uczestniczki walk.
− Na podwórzu przy Śniadeckich podbiegł do mnie syn doktora Żebrowskiego, miał może 9 lat. Przytulił się do mnie i w tym momencie zaczął się ostrzał i odłamek przebił mu głowę i zatrzymał się na mojej klatce piersiowej, w kieszeni, w której miałam grzebyk. Ten grzebyk został lekko nadpalony, ale uratował mi życie − mówiła pani Zofia w jednym z wywiadów.
Powojenne losy jubilatki. Złoty medal dla Zofii Bogdan
Upadek zrywu niepodległościowego oznaczał dla sanitariuszki przymusową zsyłkę do obozu tranzytowego zlokalizowanego w Piastowie. Wydostanie się stamtąd umożliwiła jej interwencja bliskich jej przyszłego męża Stefana. Związek małżeński pary został oficjalnie zawarty w przedostatnim miesiącu 1944 roku.
Zakończenie działań zbrojnych pozwoliło małżonkom osiedlić się na terenach kolejowych w bliskim sąsiedztwie Dworca Zachodniego w stolicy. Bohaterska postawa z czasów wojny doczekała się oficjalnego uznania po wielu dekadach od tamtych wydarzeń. Na początku 2025 roku Związek Polskich Kawalerów Maltańskich uhonorował weterankę Złotym Medalem pro Merito Melitensi. Kobieta pozostaje również pod stałą opieką fundacji wspierającej dawnych powstańców.
Z okazji ukończenia 105. roku życia w sieci zaroiło się od ciepłych słów skierowanych do jubilatki.
Fundacja BohaterON napisała w mediach społecznościowych: − Wyślijmy wspólnie serdeczne życzenia dla Zofii Bogdan z domu Słowikowskiej. Miała zaledwie osiemnaście lat, gdy wybuchła II wojna światowa. Zgłosiła się do Polskiego Wojskowego Szpitala Maltańskiego i przez całą okupację niemiecką służyła tam jako pielęgniarka, niosąc pomoc potrzebującym. Dziś należy do grona najstarszych żyjących kobiet, które działały w Armii Krajowej i brały udział w Powstaniu Warszawskim. Z okazji tego wyjątkowego dnia składamy Pani Zofii najserdeczniejsze życzenia, dużo zdrowia, spokoju oraz wielu chwil wypełnionych radością.