Pożar znanej restauracji w Warszawie. Ogień zaczął się w kuchni i objął dach budynku

2026-05-01 12:52

Groźny pożar wybuchł w jednej z restauracji na warszawskim Targówku. Ogień pojawił się w kuchni i szybko rozprzestrzenił się na kolejne części budynku. Na szczęście wszyscy zdążyli się ewakuować, a w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Ogień pojawił się w kuchni

Do zdarzenia doszło po godzinie 11:00 w piątek, 1 maja przy ulicy Kanałowej na terenie dzielnicy Targówek w Warszawie. Pożar wybuchł w znanej i lubianej bałkańskiej restauracji, która w tym czasie była otwarta.

Z ustaleń wynika, że źródłem ognia  w "Karczmie Bałkańska Dusza" był grill znajdujący się w zapleczu kuchennym. To tam najpierw pojawiły się płomienie, które szybko zaczęły obejmować kolejne elementy wyposażenia. W takich warunkach ogień może rozprzestrzeniać się bardzo dynamicznie – szczególnie w pomieszczeniach, gdzie obecne są tłuszcze, instalacje gazowe i wysoka temperatura.

Po chwili ogień przedostał się do przewodu kominowego, co znacząco przyspieszyło jego rozprzestrzenianie. Tego typu sytuacje są szczególnie niebezpieczne, ponieważ płomienie mogą wówczas przenosić się wewnątrz konstrukcji budynku, często niewidocznie dla osób znajdujących się na zewnątrz.

Z komina ogień przeszedł na strop, a następnie objął dach budynku. To właśnie ten etap pożaru był najtrudniejszy dla strażaków – gaszenie ognia w konstrukcji dachowej wymagało precyzyjnych działań i często wiąże się z koniecznością rozbierania części poszycia, by dotrzeć do źródła płomieni.

Intensywna akcja służb

Na miejsce skierowano pięć zastępów Państwowej Straży Pożarnej oraz Grupę Operacyjną z Komendy Miejskiej PSP. Akcja gaśnicza była prowadzona równolegle z działaniami zabezpieczającymi teren.

W działaniach uczestniczyły także inne służby – pogotowie energetyczne i gazowe, które zadbały o odcięcie mediów, oraz policja, odpowiedzialna za zabezpieczenie okolicy i kierowanie ruchem. Strażacy skupili się na szybkim opanowaniu ognia, aby nie dopuścić do jego przeniesienia się na sąsiednie budynki.

Kluczowe znaczenie miała szybka reakcja osób przebywających w lokalu. Jeszcze przed przybyciem służb dziewięć osób opuściło budynek, co pozwoliło uniknąć bezpośredniego zagrożenia życia.

W tego typu sytuacjach liczy się każda minuta – szybka ewakuacja i zachowanie zimnej krwi często decydują o bezpieczeństwie.

Brak rannych, ale straty mogą być duże

Najważniejszą informacją jest to, że w wyniku pożaru nikt nie odniósł obrażeń. Nie było potrzeby udzielania pomocy medycznej, co w przypadku pożarów w lokalach gastronomicznych nie zawsze jest regułą.

Nie oznacza to jednak, że zdarzenie nie będzie miało poważnych konsekwencji. Straty materialne mogą być znaczne – szczególnie że ogień objął nie tylko kuchnię, ale również elementy konstrukcyjne budynku. Dokładna skala zniszczeń będzie znana po zakończeniu oględzin i pracy biegłych.