Żołnierz handlował narkotykami? Żandarmeria Wojskowa przejęła gigantyczną gotówkę i narkotyki

Sensacyjne zatrzymanie na Mazowszu. Żandarmeria Wojskowa ujęła żołnierza oraz dwie osoby cywilne, podejrzewane o posiadanie znacznych ilości narkotyków. W trakcie akcji mundurowi przejęli ponad 3 kilogramy marihuany, około 1,5 kilograma mefedronu i klefedronu, a także setki tysięcy złotych w gotówce.

Żandarmeria Wojskowa uderza w handlarzy. Żołnierz w rękach służb

Działania służb odbyły się w środę, 29 lipca. Żandarmeria Wojskowa z Mazowsza najpierw ujęła jedną osobę w podwarszawskich Markach, a następnie rozszerzyła akcję na Ząbki i teren województwa świętokrzyskiego. W gronie zatrzymanych znalazł się starszy kapral, który pełnił służbę w 1. Warszawskiej Brygadzie Pancernej, stacjonującej w Wesołej.

Sonda
Czy narkotykowi dilerzy to problem w Warszawie?

Marihuana, mefedron i gotówka. Co znaleźli śledczy?

Funkcjonariusze przeszukali łącznie trzynaście miejsc, w tym pojazdy i różnego rodzaju pomieszczenia. Zabezpieczono tam ponad 3 kilogramy marihuany oraz blisko 1,5 kilograma mefedronu i klefedronu. Dodatkowo w ręce służb wpadła potężna ilość gotówki: 362 270 złotych i 3750 euro, a sprzęt elektroniczny, w tym laptopy, tablet, pendrive oraz wagi i zgrzewarka.

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów przekazała, że zatrzymany wojskowy usłyszał szereg zarzutów. Obejmują one posiadanie zwykłych oraz znacznych ilości środków odurzających, wielokrotne udzielanie marihuany dla zysku, a także udział w obrocie narkotykami na szeroką skalę.

Z ustaleń śledczych wynika, że od 12 maja do 21 lipca 2026 roku mężczyzna miał sprzedać marihuanę co najmniej 320 razy. Według szacunków prokuratury na rynek mogło trafić co najmniej 2,5 kilograma tego narkotyku.

Zarzuty dla cywila. Areszt dla podejrzanych

Oprócz żołnierza zarzuty usłyszał również Patryk Ś. Mężczyzna jest podejrzewany o posiadanie znacznych ilości marihuany, mefedronu oraz klefedronu. Śledczy zarzucają mu także wspólne ukrywanie zakazanych substancji razem ze wspomnianym wojskowym.

Po usłyszeniu zarzutów obaj podejrzani nie przyznali się do winy i zdecydowali się na odmowę składania wyjaśnień. W odpowiedzi na to prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie wobec nich trzymiesięcznego, tymczasowego aresztowania.

Śledczy zaznaczają, że na obecnym etapie postępowania nie ma dowodów świadczących o wnoszeniu narkotyków na teren jednostki wojskowej przez zatrzymanego kaprala. Sprawa ma charakter rozwojowy, a dochodzenie wciąż trwa.