Zostawili Michała w mroźną noc przy drodze ekspresowej. 37-latek zamarzł w rowie

Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej zakończyła postępowanie dotyczące tragicznej śmierci Michała P. Ciało 37-latka odkryto w pobliżu trasy S61 niedaleko Sulęcina Włościańskiego. Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko trzem osobom, które miały narazić mężczyznę na śmiertelne wyziębienie i nie udzielić mu pomocy. Ustalono, że ofiara została pozostawiona w nocy przy ujemnej temperaturze.

Kumple zostawili go na mrozie bez kurtki i telefonu. Ciało Michała znaleziono w przydrożnym rowie
Autor: Sunny Forest/ Shutterstock

Z informacji przekazanych przez Elżbietę Edytę Łukasiewicz, pełniącą funkcję rzecznika Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, dowiadujemy się, że 18 czerwca 2026 roku skierowano akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Ostrowi Mazowieckiej. Sprawa dotyczy tragicznych wydarzeń, które rozegrały się na początku 2026 roku w styczniu.

Przed sądem stanie troje podejrzanych: dwóch mężczyzn oraz jedna kobieta. Wśród oskarżonych są 37-latek z Ostrołęki oraz dwoje mieszkańców Łomży w wieku 33 i 34 lat. Wszystkim zarzucono popełnienie dwóch czynów zabronionych.

Pierwszy zarzut obejmuje narażenie 37-letniego Michała P. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, co ostatecznie doprowadziło do zgonu pokrzywdzonego w wyniku skrajnego wychłodzenia organizmu. Drugi czyn dotyczy braku reakcji i nieudzielenia pomocy człowiekowi znajdującemu się w sytuacji zagrażającej jego życiu.

Śledczy wracają do wydarzeń z 30 stycznia 2026 roku. Właśnie tego dnia policjanci z Komendy Miejskiej w Łomży dokonali makabrycznego odkrycia w okolicach Sulęcina Włościańskiego. Zwłoki zlokalizowano nieopodal drogi ekspresowej S61, na fragmencie łączącym Ostrów Mazowiecką z Łomżą. Szybko potwierdzono tożsamość zmarłego – okazał się nim 37-letni łomżanin, Michał P.

Zaginięcie Michała z Łomży. Tragiczny finał poszukiwań 37-latka

Z przeprowadzonych ustaleń wynika, że dramat rozpoczął się kilka dni przed odnalezieniem zwłok. Mężczyzna przepadł bez wieści, a po raz ostatni widziano go żywego 23 stycznia 2026 roku. Zaniepokojona rodzina powiadomiła służby o jego zniknięciu. Niestety, poszukiwania zakończyły się odnalezieniem ciała w głębokim przydrożnym rowie obok „eski”. Technicy i śledczy przeprowadzili oględziny miejsca, a zwłoki przekazano do Zakładu Medycyny Sądowej. Z opinii patomorfologa jasno wynika, że na ciele zmarłego nie było żadnych śladów wskazujących na to, że ktoś zadał mu rany. Bezpośrednią przyczyną śmierci było wyziębienie.

Dla prokuratury najważniejszą kwestią było przeanalizowanie tego, jak zachowali się oskarżeni i w jakich okolicznościach Michał P. znalazł się sam w szczerym polu. Oskarżeni mieli zostawić znajomego na mrozie, skazując go na pewną śmierć. Ostateczną ocenę zgromadzonych dowodów przeprowadzi teraz sąd w Ostrowi Mazowieckiej.

Sonda
Widziałeś/aś kiedyś policjantów w akcji?