10,5 m² w Warszawie za 2 tys. zł miesięcznie
Choć większości warszawiaków nie szokują już raczej bardzo wysokie ceny najmu i wykupu mieszkań w mieście, wciąż trafiają się oferty budzące u internautów duże emocje. Dokładnie tak stało się w przypadku "mikrokawalerki", którą pokazał na TikToku działający w branży nieruchomości przedsiębiorca i inwestor Kuba Midel.
Niedawno na jego profilu ukazał się filmik z lokalem o powierzchni ok. 11 m², wycenionym na 380 tys. zł. Teraz Midel zaprezentował swoim obserwatorom kolejną "mikrokawalerkę" - tym razem o wartości określonej na ok. 280 tys. zł z powierzchnią 10,5 m². "Pojechałem zobaczyć i nagrać dla Was najmniejsze mieszkanie, jakie znalazłem w Warszawie" - napisał sam autor nagrania.
- Tutaj mamy mieszkanie w Warszawie, na Pradze-Południe, 10,5 m². Pół metra mniej, a 100 tys. zł tańsze niż na ostatniej rolce o małych mieszkaniach. Mamy miejsce do spania, mamy aneks kuchenny większy niż w poprzednim mieszkaniu, mamy sporo szafek do przechowywania, mamy bardzo małą, chociaż nie ultra małą łazienkę, ale jest. To wszystko na 10,5 m². Wynajmowane mieszkanie przez lata za 2 tys. zł (na innym nagraniu doprecyzowano, że to całość opłat z rachunkami - red.). Z tego co wiem, urosło na wartości i prawdopodobnie w ciągu kolejnych 5-10 lat wzrośnie jeszcze przynajmniej 50 proc. - słyszymy na filmiku.
Internauci szybko zabrali głos
W komentarzach pod nagraniem bardzo szybko rozpętała się burzliwa dyskusja. Część komentujących broniła "mikrokawalerki", zaznaczając, że woleliby mieszkać w niej, niż w wynajmowanym pokoju, w mieszkaniu z kilkoma innymi osobami. Inni nie szczędzili jednak słów krytyki. "Nie wiem, czy w tych szafkach trzymać szklanki i talerze, czy może ubrania?"; "Chciałbyś sam tak mieszkać?"; "Są może mniejsze w ofercie? Nie chcę płacić za nadmiarową przestrzeń"; "Zmarnowana powierzchnia, można to mieszkanie przerobić na dwa apartamenty" - czytamy.
Miasta w woj. mazowieckim o największym procentowym wzroście liczby ludności - zobacz zdjęcia: