Tragiczny bilans utonięć w Polsce. Najnowsze dane RCB
Najnowsze dane Rządowego Centrum Bezpieczeństwa pokazują tragiczny bilans tegorocznego sezonu. Od 1 kwietnia do 1 września życie w wodzie straciło w Polsce 200 osób. Dla porównania, w analogicznym okresie 2025 roku odnotowano 183 utonięcia. W 2024 roku były 274 takie przypadki, a w 2023 roku aż 278.
Jak czytamy w raporcie przygotowanym przez RCB, zdecydowaną większość ofiar stanowią mężczyźni. To aż 90 proc. wszystkich osób, które utonęły od początku kwietnia. A najwięcej tragedii? Wydarzyło się na Mazowszu. Utonęło tutaj 27 osób. I to właśnie na tę statystykę zwraca uwagę rzecznik RCB Piotr Błaszczyk.
Brawura, alkohol i przecenianie umiejętności
− Wydawałoby się, że najwięcej utonięć jest na Warmii i Mazurach, czy na Pomorzu. Tych jednak najwięcej jest na Mazowszu. Najprawdopodobniej związane jest to z gęstością zaludnienia. Ludzi jest tu po prostu więcej i statystycznie tych utonięć też może być więcej − mówi Błaszczyk i jak podkreśla, wpływ na liczbę utonięć ma przede wszystkim pogoda i to, ile czasu ludzie spędzają nad wodą. Nie bez znaczenia są jednak także brawura, chęć popisania się czy alkohol.
− Mieliśmy taki przypadek w tym roku, 17 osób zmarło w ciągu jednego dnia − mówi dalej. Chodzi o niedzielę (28 czerwca). W cały weekend życie straciły wtedy 24 osoby.
− Pracuję w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa od sześciu lat i nie przypominam sobie, żeby w ciągu jednego dnia doszło do aż 17 utonięć − tłumaczył dalej.
Dramatyczne przypadki z tego sezonu
A za liczbami kryją się konkretne tragedie... 21 czerwca w Warszawie dwóch nastolatków weszło do Wisły na wysokości Wybrzeża Helskiego. Jeden z nich zdołał wrócić na brzeg. Jego 14-letni kolega Mateusz zniknął pod wodą. Jego ciało wyłowiono kilka dni później. Do tragedii doszło także w Ząbkach. 20 maja na terenie klubu dziecięcego znaleziono ciało niespełna dwuletniego chłopca. Miłosz utonął w oczku wodnym. Mimo reanimacji nie udało się go uratować.
Kolejne tragiczne zdarzenie miało miejsce pod koniec czerwca w rejonie mostu Południowego. 29 czerwca 39-letni mężczyzna zniknął pod wodą w rejonie plaży nudystów. Następnego dnia jego ciało zauważył plażowicz. Mężczyzna utonął w miejscu oznaczonym jako czarny punkt wodny.
Apel o ostrożność. Jak uniknąć tragedii nad wodą?
Według służb do wielu utonięć dochodzi podczas kąpieli w miejscach niestrzeżonych, po alkoholu albo w wyniku przecenienia własnych umiejętności.
− Policjanci apelują o rozwagę i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa nad zbiornikami wodnymi, a także by korzystając z kajaków lub rowerów wodnych wkładać kamizelki ratunkowe lub kapoki. Tylko przestrzegając podstawowych zasad możemy sprawić, aby nasz wypoczynek nad wodą był bezpieczny i zakończył się szczęśliwie. Ostrzegamy, że policjanci nie będą mieli pobłażania wobec tych, którzy będą korzystać ze sprzętów pływających pod wpływem alkoholu albo bez wymaganych uprawnień. Apelujemy też o zdrowy rozsądek i nieprzecenianie własnych umiejętności na wodzie − apelują służby.