17-letni Dominik stracił nogi ratując kobietę. Organizatorzy zbiórki podjęli nieoczekiwaną decyzję

2026-04-02 9:53

Cała Polska wstrzymała oddech na wieść o tragedii 17-letniego Dominika, który na stacji Wola Bierwiecka na Mazowszu stracił obie nogi oraz palce dłoni. Nastolatek uległ makabrycznemu wypadkowi, a niedługo później ruszyła gigantyczna akcja pomocowa. Chociaż cel finansowy został błyskawicznie osiągnięty, zapadły właśnie nowe postanowienia dotyczące dalszego wsparcia dla poszkodowanego chłopca.

Rodzice 17-letniego Dominika poruszeni lawiną pomocy. „Macie naprawdę wielkie serca”

i

Autor: Fundacja Podaruj Dobro/ Materiały prasowe

Wypadek na stacji Wola Bierwiecka. Dominik pomagał kobiecie z wózkiem

Do mrożących krew w żyłach wydarzeń doszło 14 lutego, kiedy nastolatek podróżował wraz z matką ze stacji w Radomiu. W pewnym momencie w Woli Bierwieckiej dostrzegł pasażerkę opuszczającą skład z dziecięcym wózkiem. Chłopak błyskawicznie pospieszył jej na ratunek, co ostatecznie doprowadziło do niewyobrażalnego koszmaru na peronie.

Kiedy siedemnastolatek chciał ponownie wejść do wagonu, mechanizm drzwi nagle zatrzasnął się na jego dłoni. Uwięziony młodzieniec wpadł prosto pod rozpędzający się pociąg, a potężna maszyna wlokła go po torowisku przez kilkadziesiąt metrów. Rozpaczliwej scenie z przerażeniem przypatrywała się jego matka.

Sonda
Czy miałeś kiedyś wypadek drogowy?

Amputacja obu nóg. Dramatyczna walka o życie 17-latka w Warszawie

Ciężko ranny pacjent trafił natychmiast na blok operacyjny radomskiego szpitala, gdzie chirurdzy stoczyli heroiczny bój o jego przetrwanie. Następnie przetransportowano go do stołecznego Wojskowego Instytutu Medycznego. Lekarzom udało się zachować go przy życiu, jednak skutki wypadku okazały się nieodwracalne i niezwykle brutalne. Młody pacjent obudził się bez obu kończyn dolnych oraz palców u prawej ręki.

Teraz priorytetem siedemnastolatka jest odzyskanie chociaż części dawnej sprawności fizycznej. Szansę na poprawę funkcjonowania dają specjalistyczne protezy, ale ich cena przekracza pułap miliona złotych. To najwyższej klasy aparatura medyczna, która wykorzystuje systemy aktywnego podciśnienia do idealnego dopasowania do pacjenta. Ponieważ państwowa refundacja z NFZ pokrywała zaledwie ułamek tej kwoty, bliscy chłopca musieli zainicjować publiczną zbiórkę pieniędzy. Reakcja społeczeństwa okazała się wręcz bezprecedensowa.

Ponad milion złotych w jeden dzień. Gigantyczny odzew darczyńców

Zaledwie dwadzieścia cztery godziny wystarczyły, aby na internetowym koncie zgromadzić ponad 1,4 miliona złotych. Ta astronomiczna kwota w pełni zabezpieczy zakup nowoczesnych protez, a dodatkowo sfinansuje ich pięcioletnie serwisowanie oraz długotrwały proces rehabilitacji.

Fundacja wznawia zbiórkę dla Dominika. Nowe informacje o pomocy

Okazuje się, że to wcale nie finał tej poruszającej historii. Mnóstwo poruszonych internautów nadal dopytywało o możliwość finansowego wsparcia, dlatego opiekująca się chłopcem organizacja postanowiła ponownie otworzyć wirtualną skarbonkę.

Najcichsi ludzie, wychowani w skromności i pokorze, najrzadziej proszą o pomoc − tymi słowami rozpoczął się wpis opublikowany stronie fundacji.

Jak oficjalnie zakomunikowano, decyzję o przedłużeniu akcji pomocowej podjęto w pełnym porozumieniu z najbliższymi krewnymi.

W odpowiedzi na liczne prośby darczyńców, w szczególności osób, które nie zdążyły wcześniej dokonać wpłat, a nadal chcą włączyć się w pomoc, podjęliśmy decyzję o umożliwieniu wpłat na zbiórce, za aprobatą i zgodą Rodziny. Decyzja ta wynika także z troski o przyszłość Dominika oraz jego dalszą drogę powrotu do możliwie samodzielnego życia. Na stronie zbiórki pokazujemy kolejne etapy pomocy. Wczoraj rozpoczęliśmy drugi etap pomocy w ramach projektu Reha Connects − Fundacja przejęła na siebie ciężar wsparcia w sprawach formalnych i urzędowych, odciążając rodzinę − czytamy dalej.

Wszystkie osoby pragnące wesprzeć poszkodowanego, wciąż mogą przekazywać środki finansowe za pośrednictwem dedykowanego portalu.

Zwrot Akcji
Modelka z dysplazją żuchwy! Zwrot Akcji po poważnej operacji