Spis treści
Tragedia w Grucelach. Auto zmiażdżone przez pociąg, kierowca zginął
Dramat rozegrał się w sobotę, 11 lipca, około godz. 19 na terenie gminy Troszyn w województwie mazowieckim. - Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący Volkswagenem 44-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego, jadąc od miejscowości Brucela w kierunku Zabiela, zderzył się z lokomotywą jadącą na trasie Białystok - Ostrołęka. Lokomotywa nie przewoziła pasażerów, a maszynista był trzeźwy - przekazał nadkom. Tomasz Żerański z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.
Siła zderzenia była tak potężna, że uszkodzony pojazd został odrzucony z drogi i zatrzymał się na pobliskim polu. Niestety, obrażenia 44-letniego Daniela B. okazały się zbyt rozległe. Ratownicy medyczni walczyli o jego życie, jednak reanimacja nie przyniosła skutku i mężczyzna zmarł.
Śledztwo ostrołęckiej prokuratury. Zlecono badania toksykologiczne
Funkcjonariusze policji, pracujący na miejscu pod ścisłym nadzorem prokuratora, prowadzili szczegółowe oględziny terenu oraz wraków pojazdów aż do późnych godzin nocnych. Zabezpieczono wszystkie niezbędne ślady i dowody, a Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce formalnie wszczęła postępowanie w tej sprawie.
Dwa dni po tragedii, 13 lipca, odbyła się sekcja zwłok 44-latka. Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, prokurator Elżbieta Edyta Łukasiewicz, badanie potwierdziło masywne urazy zewnętrzne i wewnętrzne, obejmujące między innymi strzaskanie kości czaszki, uszkodzenia mózgu oraz pęknięcia kręgosłupa. Patomorfolog stwierdził, że bezpośrednią przyczyną śmierci było nagłe zatrzymanie krążenia wywołane rozległym urazem czaszkowo-mózgowym. Śledczy zlecili również dodatkowe analizy krwi pod kątem obecności substancji odurzających.
Śledczy próbują teraz ustalić, dlaczego kierowca Volkswagena zignorował nadjeżdżający skład. Z tego powodu śledczy wystąpili do spółki PKP Cargo z prośbą o przekazanie zapisu z kamer zamontowanych na lokomotywie uczestniczącej w wypadku.