Miażdżący raport po kontroli w Szpitalu Południowym. Lekarz pracował ponad 300 godzin w miesiącu

2026-07-15 14:33

NIK ostro oceniła funkcjonowanie warszawskiego Szpitala Południowego. Kontrola wykazała przemęczenie personelu, nieprawidłowości na SOR-ze i liczne zaniedbania organizacyjne.

Budynek Warszawskiego Szpitala Południowego, a obok na wstawce prosektorium. O raporcie NIK przeczytasz na Eska Warszawa.
Autor: Shutterstock, Marek Kudelski/Super Express/ Shutterstock Szpital Południowy
  • NIK wykryła poważne nieprawidłowości w funkcjonowaniu Szpitala Południowego, w tym przeciążenie personelu i błędy organizacyjne.
  • Lekarz przepracował ponad 304 godziny w miesiącu, a kontrolerzy wskazali, że mogło to zagrażać bezpieczeństwu pacjentów.
  • Raport zakończył się 11 zaleceniami, które mają uporządkować pracę placówki i wyeliminować wykryte nieprawidłowości.
PACJENTKA POLECA SZPITAL POŁUDNIOWY

Raport ws. Szpitala Południowego

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport dotyczący Szpitala Południowego w Warszawie. Kontrolerzy wskazali liczne nieprawidłowości, w tym przeciążenie personelu, błędy organizacyjne oraz niewłaściwe wykorzystywanie publicznego majątku podczas świadczenia usług komercyjnych. Dokument krytycznie ocenia działania poprzednich władz placówki. Zarząd został wcześniej odwołany przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego po kontrowersjach związanych z wynagrodzeniem kierownika Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Rozwiązano również Radę Nadzorczą szpitala.

Według ustaleń NIK nadzór nad funkcjonowaniem placówki był niewystarczający, a część wykrytych nieprawidłowości mogła wpływać na bezpieczeństwo pacjentów. Szczególne zastrzeżenia wzbudził czas pracy personelu medycznego.

Z raportu wynika, że jeden z lekarzy przepracował w ciągu miesiąca 304 godziny i 30 minut. Rekordowe wyniki odnotowano także wśród pielęgniarek – jedna z nich przepracowała 249 godzin.

„Nadmierna liczba godzin pracy personelu medycznego zwiększa ryzyko wystąpienia zdarzeń niepożądanych oraz może negatywnie wpływać na bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów”. Kontrolerzy wskazali również rozbieżności między liczbą personelu zgłaszaną do Narodowego Funduszu Zdrowia a faktyczną obsadą dyżurów. Na części oddziałów pracowało mniej medyków, niż wynikało z dokumentacji.

Problemy na SOR

NIK zwróciła także uwagę na sposób funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Zamiast służyć wyłącznie nagłym przypadkom, przyjmowano tam również pacjentów kierowanych na planowe zabiegi.

Podczas kontroli sprawdzono także informacje o specjalnym pokoju VIP. Pomieszczenie istniało i było opisane jako „Pokój łóżkowy”, jednak nie znajdowały się w nim łóżka dla pacjentów. Zamiast tego wyposażono je w telewizor, fotele, stół, kozetkę lekarską oraz aneks kuchenny.

„Choć pomieszczenie to było oznaczone jako Pokój łóżkowy, to nie było wyposażone w łóżka”. Kontrolerzy nie znaleźli dowodów, by ktokolwiek korzystał tam z uprzywilejowanej opieki medycznej. Odnotowali natomiast nietypowe usytuowanie wanny porodowej w pobliżu wejścia do prosektorium.

Co dalej ze Szpitalem Południowym?

Po zakończeniu kontroli NIK wydała 11 zaleceń. Szpital ma uporządkować organizację pracy, zapewnić zgodność obsady dyżurów z wymaganiami NFZ, zaprzestać przyjmowania pacjentów planowych przez SOR oraz rozdzielić sprzęt wykorzystywany do działalności komercyjnej od publicznego. Do raportu odniósł się Rafał Trzaskowski.

„Przeanalizujemy raport NIK i wyciągniemy z niego wnioski. Ale odpowiedzialność ponosił poprzedni zarząd szpitala. Dziś zależy nam, by Szpital Południowy mógł funkcjonować normalnie”.