Spis treści
Zatrzymanie obywatela Polski na Krecie
Ministerstwo Spraw Zagranicznych oficjalnie przyznało, że funkcjonariusze na południu Europy zatrzymali naszego rodaka. Przedstawiciele polskiej dyplomacji bacznie przyglądają się sytuacji, podczas gdy miejscowe organy ścigania gromadzą niezbędny materiał dowodowy w ramach toczącego się postępowania.
- Mamy potwierdzenie zatrzymania naszego obywatela. Prowadzone są czynności wyjaśniające. Po ich zakończeniu zapadnie decyzja, czy zarzuty zostaną postawione - przekazał rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Powołując się na doniesienia agencji AFP, zagraniczna prasa informuje o ujęciu podejrzanego w rejonie strategicznego portu marynarki wojennej w zatoce Suda. Z kolei popularny ateński dziennik „Kathimerini” wprost wskazuje, że polskiemu obywatelowi przypisuje się prowadzenie nielegalnej działalności wywiadowczej.
Służby policyjne w Chanii ujęły 58-latka natychmiast po sygnale od zaniepokojonych mieszkańców. Według otrzymanego zawiadomienia cudzoziemiec miał wykonywać fotografie strzeżonej infrastruktury wojskowej zlokalizowanej w tamtym rejonie.
Podejrzany obozował przy bazie wojskowej w Sudzie
Dziennikarze z południa Europy ustalili, że zatrzymany spędził w okolicach bazy w Sudzie dobrych kilka miesięcy. Mężczyzna obrał sobie za punkt stacjonowania nadmorską osadę Marathi, która leży w bardzo bliskim sąsiedztwie najważniejszych obiektów marynarki wojennej.
Jak precyzuje serwis Greek City Times, rodak przebywał na greckim terytorium od blisko czterech miesięcy, z czego połowę tego czasu spędził bezpośrednio na Krecie. Podróżował autem na polskich numerach rejestracyjnych, nocował w przyczepie kempingowej, a wolny czas miał przeznaczać na fotografowanie infrastruktury brzegowej należącej do wojska.
Interwencja organów ścigania była bezpośrednim wynikiem czujności jednego z tutejszych mieszkańców, którego zaniepokoiły nietypowe poczynania obcokrajowca. Wiadomo już jednak, że 58-latek konsekwentnie odrzuca wszelkie zarzuty dotyczące rzekomego szpiegowania.
Grecki wywiad bada sprawę szpiegostwa
Zgłoszenie natychmiast poderwało do akcji lokalną policję oraz jednostki straży przybrzeżnej, które w czwartkowy poranek dokonały zatrzymania podejrzanego. Całe dochodzenie przejęła już grecka Narodowa Służba Wywiadowcza, badająca dokładny charakter pobytu mężczyzny.
Głównym punktem zainteresowania 58-latka miały być okręty wojenne cumujące w zatoce Suda. Infrastruktura ta stanowi kluczowy punkt logistyczny nie tylko dla greckiej armii, ale również dla międzynarodowych jednostek paktu NATO, w tym amerykańskich sił zbrojnych.
Z kuluarowych doniesień wyłania się obraz zorganizowanego procederu polegającego na regularnym przekazywaniu danych. Niepotwierdzone jeszcze oficjalnie przecieki sugerują, że zarejestrowane materiały wizualne trafiały ostatecznie na terytorium Polski.
Port dla lotniskowców i seria aresztowań na Krecie
Obiekty militarne w Sudzie mają gigantyczne znaczenie dla globalnego bezpieczeństwa. To właśnie w tym porcie zaledwie dwa dni przed lutowym wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie stacjonował potężny amerykański lotniskowiec USS Gerald R. Ford.
Rejon ten regularnie przyciąga osoby posądzane o gromadzenie poufnych informacji. Zaledwie rok temu w tej samej okolicy wpadł 36-letni obywatel Gruzji, którego ostatecznie skazano za złamanie przepisów migracyjnych, choć początkowo śledczy sprawdzali jego rzekome powiązania z irańskim aparatem wywiadowczym.
Bardzo zbliżony scenariusz dotyczył obywatela Azerbejdżanu, którego również poddano kontroli w sąsiedztwie tego samego portu. W pamięci jego urządzenia mobilnego znaleziono bogatą galerię zdjęć przedstawiających instalacje zbrojne w Sudzie.
Problem inwigilacji infrastruktury sojuszniczej dotyczy całego regionu, wykraczając poza greckie terytorium. W marcu cypryjska prasa donosiła o ujęciu człowieka monitorującego brytyjski kompleks w Akrotiri, a zebrane dowody wskazywały na jego ścisłą współpracę z agentami z Teheranu.